Już za chwileczkę, już za momencik...

Stało się!!! Mój synek kończy roczek, a ja przeżywam to tak jak by co najmniej miał się żenić - no tak Mamusia jest straszliwą panikarą od kiedy została Mamą. Przez ten rok działo się tyle rzeczy, że nigdy nie byłabym w stanie sobie wyobrazić. Było pięknie, płaczliwie, radośnie i najzwyczajniej w świecie bez sił. Poniżej pigułka roczna :)
18.07.2010 - Synku to dziś miałeś pojawić się na świecie! Ale jak twierdzi Tato najwidoczniej masz charakterek po mnie i chodzisz własnymi ścieżkami :)
22.07 - JEST!!! Nareszcie wiem, że jutro będziesz w moich ramionach. Jesteś niesłychanie grzeczna istotką. Mama cały czas mówiła do Ciebie, że chce mieć zodiakalnego lwa, a więc czekasz do dnia jutrzejszego.
23.07, godz. 9.05 - Pierwszy krzyk. Widzę jaki jesteś długaśny i owsłosiony :) Tatuś biega jak szalony z aparatem. Szybki buziak ode mnie i znikasz :( Mijają długie godziny i wreszcie przyjeżdża moja mała kruszyna. 
26.07 - Nareszcie w domu. O szpitalu szybko zapominamy i nareszcie możemy się cieszyć sobą. To niewiarygodne, ale kompletnie oszaleliśmy z miłości do Ciebie :) To uczucie kiedy ściskasz mnie za palec, uśmiechasz się i uroczo mruczysz kiedy głaszcze Ciebie po brzuszku powodują łzy szczęścia. 
23.08 - Gabryniu błagam daj Mamie chociaż 3 godzinki snu. Nigdy dotąd nie wiedziałam, że człowiek może być tak zmęczony i jeszcze w miarę normalnie funkcjonować. Uwaga, uwaga macierzyństwo naprawdę potrafi dać w kość.
24.12 - Nasze pierwsze rodzinne Święta. Dzięki Tobie czuje, że istnieje miłość bezwarunkowa! Uśmiechasz się już świadomie i pokazujesz nam swój charakterek. Kawałek opłatka dla Ciebie synku i życzenia żebyś zawsze był szczęśliwy.
03.02.2011 - Karmienie to udręka ,bo najchętniej ssał byś tylko pierś, a wszystko inne jest fujjj :/ Kolejna łyżeczka, Twoje spojrzenie i magiczna chwila.. - "Mamo nie!" Myślałam, że padnie. Chyba nigdy tak się nie cieszyłam z odmowy. Płakałam ze wzruszenia, a Ty razem ze mną, bo nie miałeś pojęcia co się dzieje.

Czas mija jak szalony, a Ty syneczku już za kilka dni będziesz miał roczek! Kochamy Cię bardzo! Czy mój świat został wywrócony do góry nogami... hmmm, nie do końca :) Gabrynio był wyczekiwany i wytęskniony. Chyba wiedziałam na co się pisze. Momentami nie miałam siły ruszyć nawet palcem i marzyłam o tym żeby uciec na druga stronę miasta. Jednak to jaką siłą napędową dla mnie, naszego małżeństwa i życia jest nasz Syn jest nie do opisania. Kocham to chyba za małe słowo, ale innego nie potrafię odnaleźć. Nauczyłam się doceniać dzień dzisiejszy, a moje dziecko pokazało mi, że nie można nic zaplanować dalej niż do wieczora. Teraz wiem co jest ważne. a co mało istotne. Aaa i nauczyłam się gotować - ja która potrafiła przypalić nawet wodę na herbatę ) Wiem, że nie jestem Matka Polką, bo moje dziecko pomimo, że jest moim centrum wszechświata nie "wyrzuciło" z niego innych moich bliskich. Synku dzięki Tobie poznałam grono wspaniałych mam i odkryłam wiele cudownych miejsc w Warszawie i okolicach. Teraz spostrzegam świat oczami dziecka widząc w nim tysiące kolorów i możliwości. Podsumowując - macierzyństwo nauczyło mnie pokory, cierpliwości, kreatywności, po prostu zrobiło ze mnie lepsza osobę.
Na sam koniec przestawiam Wam nas :)

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)