Początki dreptania

Moje szczęście od kilku dni bardzo intensywnie próbuje opanować sztukę chodzenia: ) Póki co jest słodką pierdółką, która po zrobieniu 3 kroczków robi głośne bum na tyłek. No cóż nikt nie mówił, że początki są łatwe. Jednakże wielka duma mnie rozpiera z powodu jego siły, waleczności i zacięcia do działania. Ja już dawno by sobie dała spokój i dalej bym szusowała na czworaka.

 W związku z powyższymi umiejętnościami mojego Dziecka zaczęłam się rozglądać za jakimś jeździko - chodzikiem. Znowu pojawił się mój nagminny problem: który będzie najlepszy dla mojego dziecka? Po obejrzeniu 1000 różnych i poczytaniu opinii skłaniam się ku renomowanym firmom z drewnianymi pojazdami.Wytrzymają praktycznie wszystko, są ekologiczne, nie grają/świecą i są dużo ładniejsze. Cena generalnie taka sama. Teraz pozostaje mi tylko wybór konkretnego.
   Jeździk firmy weelybug porusza się we wszystkie możliwe strony i ma bardzo oryginalny wygląd. Producent zapewnia iż nie rysuje podłogi? Siedzisko jest miękkie - pokryte zostało gąbką, a następnie skóropodobnym materiałem.



Wózek w wersji męskiej czyli "Pan Samochodzik".. Regulowana wysokość rączki i gumowe opony. A w dodatku jaki pakowny :)


A na koniec Gepetto - drzewo bukowe ze wszelkimi możliwymi atestami. Jest niskie, więc już roczne Ddzieciaczki mogą się spokojnie na nim poruszać.



Wszelkie sugestie mile widziane. Czas jesst tylko do połowy września, bo później zamawiam jeden z nich jako prezent na imieniny Gabrynia :)

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)