Człap, człap

Panie w żłobku ścigają mnie w związku z kapciami. Niestety nie mogą to być skarpetko-kapcie albo zwykłe paputki tylko normalne kapcie. Przyznam szczerze, że trochę buntuje się w tym temacie. Przede wszystkim dlatego, że sama kapci nie cierpię i zawsze śmigam na bosaka :) Podjęłam również ten temat z naszym ortopedą i otrzymałam informację, że rzeczywiście lepiej jak nasze maluchy będą mały dużą swobodę podczas pierwszych kroczków. Tak więc ja osobiście nadal się sprzeciwiam i walczę o wolną stopkę mojego synka :)
My obecnie mamy paputki :) Właśnie takie cudeńko:




Gabin je uwielbia i o dziwo nigdy nawet ich nie próbował zdjąć :) Mięciutkie i całe ze skórki. Nóżka w nich swobodnie oddycha dzięki czemu nasze dziecko nawet w cieplejsze dni nie ślizga się w nich. A co najważniejsze - nie przeszkadzają dzieciom w rozwoju ich maleńkich stóp :) Pamiętajmy o tym, iż eksperci medyczni na całym świecie są zadania, że nauka chodzenia i chodzenie boso jest najzdrowszym rozwiązaniem dla naszego organizmu!
 Kolejny fajnym rozwiązaniem są rajstopki lub skarpetki z ABS - em :) 





Możemy zakupić także wiele innych miękkich kapci, które w żaden sposób nie będą utrudniały dzieciom poruszania się. Tak więc na dziś twardym kapciuchom mówimy z Gabin NIE :)

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)