Brrr...

  Wiecie jakie są zalety wstawania do pracy przed 5 nad ranem? Oglądam codziennie piękny wschód Słońca. Dzień jest baaardzo długi i nareszcie nie jestem budzona przez moje Dziecko. Niestety wad jest zdecydowanie więcej, ale ponieważ jestem urodzoną optymistką to staram o tym się nie myśleć.
 Rano biegnąc z Dzieckiem na ręku do samochodu jestem gorącą kobietą - pewnie dlatego, że przez godzinę biegam po domu zastanawiając się: co muszę jeszcze zrobić? Codziennie obiecuje sobie, że jak Gabryś pójdzie spać to ja wszystko sobie przygotuje i w ten sposób rano będę wyjątkowo zorganizowaną Mamusią. Niestety odkąd wróciłam do pracy to brakuje mi czasu na wszystko, więc każdy dzień jest wyjątkowo intensywnie użytkowany. W ten oto magiczny sposób jak tylko młody zaśnie ja również padam. A rano zaczynamy od początku.
 Późniejszym rankiem już nie jest tak ciepło i przyjemnie. Dlatego też więc koce w ruch. My mamy swojego faworyta - Pan Pszczoła spisuje się na medal Dzięki Zoobies.



Miękka poduszeczka, przytulanka i kocyk w jednym :) Cieplutki, sama sprawdziłam. Ostatnio zasnęłam na kanapie, a moje Dziecko przytargało do pokoju swoją pszczółkę i starało się mnie przykryć. Muszę przyznać, że zszokowała mnie ta scena. Nie wiedziałam, że mój Syn jest taki troskliwy :)
 A poniżej całe mnóstwo miękkich i cieplutkich kocyków! W sam raz na chłodne wieczory i poranki.
Mamas&Papas:


La Millou:




 White&Black:



Haba:

 Poniżej mały misz - masz:




Przytulam się do szkraba, naciągamy kocyk, popijam malinową herbatkę i od razu mi cieplej :)

Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)