Mleko z miodem

No i niestety dopadł też mnie - wstrętny i bezlitosny wirus :( Kuruję się na wszelkie możliwe sposoby, ale jak powszechnie wiadomo domowe kuracje działają, ale w ślimaczym tempie: Obstawiłam się z każdej strony chusteczkami higienicznymi oraz ciepłą herbatką z sokiem malinowym. Dzielnie walczę i się nie daję! Zresztą rodzice nie mają czasu chorować kiedy dzieci są zdrowe. Mocno trzymajcie za mnie kciuki żeby jutro spłynęły na mnie siły witalne.
 A tym czasem wracam do tematu najbliższego szalonego święta :)  Maski muszą być, a zrobienie ich samemu powoduje ogromną dumę Rodzica ze swego dzielnego artysty :) Jednak żeby nie było tak ciężko trzeba sobie życie troszkę ułatwić. Ja proponuję maski ze sklepu mamissima.pl oraz misalala.pl:



Dziś tak krótko, bo brak mi sił :(

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)