Wspomnienie weekendu :)

 Szybko doceniłam to, co miałam na co dzień. Tak przyznaję, że tęsknię za naszym wspólnym czasem. Dopiero co zaczęłam pracować, a mi się wydaje jakbym urlop wychowawczy zakończyła wieki temu. Ładuję moje akumulatory podczas wspólnych sobót i niedziel jednak nie do końca dają radę. Dochodzę do wniosku, że macierzyństwo zmieniło mnie straszliwie. Ja, która zapierała się, że siedzenie w domu z Dzieckiem jest dla każdego tylko nie dla mnie bardzo tęsknię za tym stanem! A tak naprawdę za czasem spędzonym z Gabim. Wspólnym pichceniem, układaniem klocków, czytaniem wierszyków, tańcowaniem, śpiewaniem oraz długimi spacerami. Pociecha jest taka, że młody nareszcie świetnie się czuje w żłobku! Smutny Luka dzwoni do mnie codziennie, że nawet nie maił czasu cmoknąć go w policzek, bo szybko wbiegł na salę i zaczął się bawić.Tak rodzice są dziwni. Raz płaczą, że Dziecko płacze w żłobku, a zaraz wpadają w depresję, że ich ukochane Dziecko nie tęskni za nimi.

 A ja ładuję się pozytywnie coby jutro tryskać od rana pozytywna energią. A oto moje mini akumulatory - zdjęcie z minionego weekendu:









Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)