Sztućce w dłoń

Kilka miesięcy temu Gabin miał w swoim życiu okres "niejadka"- koszmar! Cokolwiek bym nie zrobiła i tak odbywały się zawody w pluciu na odległość. Z uroczego bobasa przeszedł metamorfozę w długaśną glistę oczywiście nadal uroczą, ale już bez tych policzków. Zanim odkryłam BLW, wymyślałam wszystko inne :) Było robienie z siebie wariatki, różne kolory posiłków, kolorowe naczynka, śpiewanie i tradycyjny samolocik do buzi.. Baaa, nawet posunęłam się do włączenia telewizora, przed którym tak go broniłam. Efekt żaden, ale dzięki temu odkryłam wiele fajnych gadżetów z działu spożywczego dla dzieci :) Dziś zajmę się tematyką sztućców :)

 Mój Mąż jako fan klocków Lego zapewne zakochałby się w zestawie numer 1:


Dla przyszłego pilota i kosmonauty też coś się znajdzie:






 Dla mnie mistrzostwem są kolorowe i fikuśne łyżeczki i widelce. Zwierzątkom i dziwolągom mówię zdecydowane TAK:




W tej dziedzinie zdecydowanie fajniejsze są zestawy dla małych panów. Z drugiej strony dziewczynki też mogą kochać budowle oraz super - bohaterów:



A na koniec pałeczki dla małych Azjatów:

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)