Kochany Ś.


Jako, że jutro twój dzień piszę list do Ciebie:)) Wiem ,że dzieci cała masa na świecie, ale ja tak tylko na chwileczkę! Pragnę przejechać w Twoich wielkich saniach...musimy koniecznie zabrać rodziców, bo nie dam rady tak wysoko bez nich. Może uda mi się uściskać renifera??? Obiecuję, że będą zadowolone, mamusia zrobiła pyszne owsiane ciasteczka właśnie z myślą o Twoich cudownych zwierzakach:)
 Marzę jeszcze o tym żeby rodzice wstawali razem ze mną...bo mam małe wyrzuty sumienia kiedy ich tak codziennie budzę skokiem na brzuch:P Pewnie oni życzą sobie zdecydowanie późniejszych pobudek, ale wiesz jak jestem malutki więc chyba przychylisz się do mojej prośby???
 Chciałbym jeszcze, żeby rodzice pozwolili mi się pobawić pralką...jak tak lubię te kolorowe guziczki...nie wiem o co chodzi, ale chyba w ostatnim czasie dostałem drugie imię "Nie wolno". Mamusia ciągle woła do mnie "Gabin nie wolno" - więc Mikołaju zrób coś z tym, bo bardzo mi się nie podoba kiedy słyszę te słowa:/
 A na koniec proszę o śnieg!!! Chyba możesz porozmawiać z matką naturą, bo święta bez  śniegu nie do końca można nazwać Bożym Narodzenie?? Sanki, kombinezon i ciepłe skarpety już czekają na swój debiut:))

 Całuje prosto w czubek noska Twój Gabrynio:)

Ps. Komin narysowałem na kartce, leży przy oknie balkonowym. Ciasteczka stoją zaraz obok:))

Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. Słodki liścik! :) u nas Mela już dyktowała, prosi o Kubę i Gabrysia - te ciuchcie z bajki Tomek i przyjaciele - całkiem możliwe do realizacji. prosi też o kotka, o konika i o lalkę Barbie, którą zobaczyła na reklamie, a na widok której mi się zbiera na p.a.w.i.a! :))) pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my też śnieg życzymy sobie ale dopiero jak tata wróci z delegacji w piątek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosia prezenty do zrealizowania a to najważniejsze:)) A barbi to kultowa zabawka od wielu lat...swoja droga nie wiem co ja w niej widziałam?:P

    Hafija w piątek jak najbardziej bo weekend będziemy mogli poszaleć na sankach:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)