Świąteczny czas...

Trzy dni z najbliższymi każdego ładuje pozytywnie!!!! Szkoda tylko, że oprócz pozytywnego załadunku załadowałam także nadmiar pyszności do brzucha:P
 Święta piękny okres gdyby tylko nie te choróbsko Gabina:/ Dziś skończyło się na wizycie domowej i niestety mamy pierwszy stopień odwodnienia...cholerny wirus:( Mamy 3 dni na poprawę kondycji, a jak nie to szpital. Na samą myśl mam dreszcze...Pije na potęgę w końcu kocha wszystko co płynne, ale to i tak przynosi marne efekty...tak więc proszę o trzymanie kciuków, a żeby leki przyniosły dobre zakończenie tej okropnej choroby!
A poniżej nasze Święta:D









Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. no to moje kciuki macie, powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki!!!! Chyba pomogły?:) Z Gabim coraz lepiej:))

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! Twój synek wygląda przeprzystojnie! ZCudny płaszczyk i zimowy sweterek. Och, marzą mi się takie szeleczki dla mojego smyka...
    Pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękujemy za komplementy:)) ciuszki dziecięce to moja słabość:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)