Lekkie opóźnienie

Zbliżamy się do połowy stycznia, a ja w domu nie mam jeszcze kalendarza:/ Moja druga połowa powiedziała mi, że nie ma takie opcji ażeby to on mi zakupił kalendarz... Twierdzi, że ja mam jakąś dziwną manię z nimi związaną i kalendarz na dany rok musi być idealnie taki jaki sobie wymarzyłam. No cóż niestety ma rację:P Uwielbiam je i zawsze długo je wybieram...w tym roku z powodu małej kraksy z nogą jestem póki co uwięziona w domu:/ Ale w sobotę jadę i wybieram:))
Dla tych co mają chęci polecam zrobienie kalendarza na ścianę samodzielnie. Koniecznie musimy się zaopatrzyć w blok rysunkowy i 12 brystoli...Kartki z bloku na kwadraciki:) Teraz najlepsze...kredki i farby w ruch i malujemy...Kwadracików musi być 356, albo jeszcze więcej w końcu teraz mamy rok przestępny:)) Bardzo mi się podoba ta opcja, ponieważ rysunki mogą być jednocześnie symbolem ważnych dla Was dat...taki "mały" szyfr, znany tylko i wyłącznie Wam:D Na pomysł wpadłam oglądając twory stworzone na święto dziękczynienia w Stanach...:)






My w tym roku decydujemy się na wydanie Bazgroszytu „Kalendarz 2012 Rysuj z Gwiazdami”...znając mojego malarza artystę to na pewno będzie zachwycony:) Bazgroszyty to twórcze kolorowanki rozwijające wyobraźnię. Mają służyć dziecku jako inspiracja, a nie prowadzić je „za rękę“. Każdy rysunek wykonany w oparciu o proponowane ćwiczenia może wyglądać inaczej. Tematyka i sposób przedstawienia zadań jest na tyle wciągający i ciekawy, że rodzic może z powodzeniem przyłączyć się do zabawy z dzieckiem. Dochód ze sprzedaży Bazgroszytów i Bazgrajek przeznaczony jest na Fundację Mówimy obrazami.


Kalendarzy jest całe mnóstwo, a teraz pora na te, które mnie osobiście wprawiły w zachwyt:)) Numer jeden to dzieło, które samo się tworzy w miarę upływu dni...w każdym bądź razie takie jest założenie autora. Dodatkowa opcja to fakt, że zmienia kolory zależnie od pory roku...panel barw od ciemnogranatowego aż do białego:))



Piękne, dla dzieci i dorosłych, do wyszukanych wnętrz i całkiem normalnych pokoi...:))





Na koniec bonusów dla mam i małych księżniczek:))



Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. U nas kalendarz "Woda w przyrodzie" :P Standard, za to dziadkowie na święta dostali "wnuczka na każdy dzień roku" czyli kalendarze ze zdjęciami Ewy :), byli przeszczęśliwi.

    A spineczka/wsuwka śliczna! Akurat zaczynamy Młodej podpinać włosy różnymi tego typu ślicznościami. Na razie broni się i spinki nie wytrzymują dłużej jak 5 min, ale mam nadzieję, że się przyzwyczai :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie niebawem się przywyknie:)) A kalendarz z wnukami zawsze się sprawdza:)) Radość dziadków bezcenna:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)