Mama wraca do pracy...aspekty prawne:)

Wracamy do pracy i się zaczyna jazda bez trzymanki...prawo na szczęście w większości stoi po naszej stronie:))) Ja powolutku zaczynam doświadczać tego na własnej skórze:( Jednak nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemnie...Zwolnienia lekarskie są traktowane jak największy wróg, ale co zrobić jak dziecko albo ty sama się rozchorujesz??? No właśnie i tu zaczyna się wielkie rozterki...ja jednak uważam , że zdrowie nasze i naszych dzieci jest priorytetem!! a teraz spojrzenie na kodeks pracy i na to co tak naprawdę nam wolno:)






Szef nie może cię zwolnić, gdy jesteś na urlopie macierzyńskim, wychowawczym czy wypoczynkowym . Niestety, od reguły są wyjątki! Możesz zostać zwolniona – nawet w trakcie urlopu macierzyńskiego – gdy pracodawca ogłosi upadłość, przeprowadzi zwolnienie grupowe lub twój zakład pracy zostanie zlikwidowany. Możesz też dostać wypowiedzenie, jeśli to ty złamiesz prawo pracy i szef uzna, że należy ci się zwolnienie dyscyplinarne. 
Po powrocie do pracy możesz się ubiegać o skrócenie wymiary pracy i szef nie może ci tego odmówić, w uzasadnieniu najlepiej podać powód, że chcemy więcej czasu spędzać z dzieckiem.
Gdy wrócisz do pracy, musisz mieć zagwarantowane takie same warunki, jak przed urlopem macierzyńskim. Oznacza to, że pracodawcy nie wolno zmienić zapisów w twojej umowie o pracę, na przykład degradując cię na niższe stanowisko. Szef może zaproponować ci inną funkcję, ale tylko pod warunkiem, że jest zgodna z twoimi kwalifikacjami i nie jest gorzej płatna niż dotychczasowa.
 Bardzo ważne jest także akt, że w ciągu roku posiadasz dwa dni opieki na dziecko, które nie ukończyło 14 roku życia. A także 60 dni zwolnienia lekarskiego na opiekę na chorym dzieckiem. Zwolnienie musi być wystawione przez lekarza pediatrę lub specjalistę.
Pracodawca ma obowiązek podpisać twoje podanie o urlop wypoczynkowy, nawet jeśli będziesz chciała z niego skorzystać tuż po urlopie macierzyńskim.Po urlopie macierzyńskim możesz wziąć urlop wychowawczy (szef nie może ci go odmówić). Ale są pewne ograniczenia: ten przywilej mają osoby, które przepracowały w firmie co najmniej pół roku. Urlop wychowawczy możesz wziąć w całości lub podzielić go na części – maksymalnie trzy. Podanie o każdy „kawałek” należy złożyć minimum dwa tygodnie przed planowanym terminem urlopu. Jeśli chcesz przerwać urlop wychowawczy i wrócić do pracy, podanie o przerwanie urlopu należy złożyć miesiąc wcześniej.
 A na koniec najważniejsze prawo pracy chroni nas przed zwolnieniem przez okres 1 roku od dnia ponownego powrotu do pracy - , w przypadku zmniejszenia wymiaru godzin pracy minimalnie do 1/2 etatu:. Tak więc zmniejszając pełen etat o godzinę dziennie mamy zapewnioną ochronę przez calutki rok! Niemożność zwolnienia to ochrona przed wypowiedzeniem, oprócz przypadków zwolnienia dyscyplinarnego, upadłość/likwidacja firmy. Ochrona dotyczy kobiet, które w okresie uprawnionym do skorzystania z urlopu wychowawczego z niego nie korzystają/rezygnują/przerywają i wracają do pracy.

Tak więc idziemy w dobrą stronę w tematyce ochrony mam pracujących:))

Udostępnij:

Komentarze

9 komentarze:

  1. Przydatne, przydatne, ale Zezuzulla jako osoba w potencjalnym wieku rozrodczym:) nie uświadczyła jeszcze NIGDY pełnej umowy o pracę, a jedynie umowy o dzieło:) Stąd też macierzyńskiego u mnie brak! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic straconego...zawsze możesz nadrobić przy drugim maleństwie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Po wychowawczym ochrona przez rok obowiązuje tylko jeżeli wracasz na niepełny etat nie mniej niż na 1/2 tegoż etatu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafija dzięki za poprawę!! Już naprawiam swój błąd:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy drugim zapewne nadal będę w potencjalnym rozrodczym:D
    Taki rynek pracy, że na rozmowie, mimo, że nie powinni, pytają czy masz męża i ile jesteście po ślubie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie strasznie wkurza takie podejście do kobiet:/ staram się z tym walczyć na mój osobisty, własny sposób...pewnie dużo więcej tracę niż zyskuję, ale żyję w zgodzie z samą sobą:))

    OdpowiedzUsuń
  7. ochrona ochroną a ja uważam że macierzyński powinien co najmniej rok trwać :( :( właśnie wróciłam do pracy i tęsknię jak ch.....

    OdpowiedzUsuń
  8. początki są przeokrutne...banał, ale naprawdę czas robi swoje:))
    Ambiguity polityka prorodzinna to słaby punkt naszej polityki...liczę, że kiedyś ulegnie znacznej poprawie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)