Mima

Słabość do wózków wygląda u mnie tak, jak w przypadku mężczyzn i samochodów:P Od jakiegoś czasu dwa wysunęły się na zdecydowane prowadzenie:)) Jednym z nich jest właśnie Mima:) Miłość od pierwszego wrażenia!!! Mąż się ze mnie śmieje, że bałam się spojrzeć na cenę...ale miała rację! Cena zwala z nóg...jedyne 5 tysięcy:o Ale jak się kocha to wszystko można wybaczyć?? No cóż póki co nie jestem w ciąży więc mogę dalej o niej marzyć:))) A może w międzyczasie wygram w totolotka:))

Jeszcze tylko wspomnę o tym, że wzór na spacerówce można zamówić według własnego uznania:))

A oto sprawca zamieszania...








Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)