Buntownik z wyboru???

Przez ostatnie kilka tygodni Gabin nie źle daje nam w kość...sprawdza wszelkie możliwe granice i czeka na naszą reakcję. czasami już nie mam pojęcia co mam zrobić:/ Za każdym razem staram się stanowczo mu wytłumaczyć dlaczego nie można...problem w tym ,że młody jest bardzo stanowczym chłopcem i te moje tłumaczenia ma gdzieś. Tak więc raz za razem zabieram rzeczy zakazane, czekam aż dziki szał minie i powoli lecz stanowczo tłumaczę. Oby w przyszłości odniosło to skutek!! Ciekawa jestem kiedy minie faza dotykanie wszystkiego co zakazane, bo czasami mam wrażenie, że moje dziecko nie ma na imię Gabriel tylko "Nie wolno"...póki co łudzę się, że to za wcześnie na buny dwulatka?? Swego czasu moja przyjaciółka - mama obecnie 5-latka   - powiedziała do mnie, że bunt dwulatka kończy się jako bunt 18- nastolatka:p Proszę powiedzcie, że to takie "urocze" kłamstwo...Obecnie jestem pełna wiary we własne siły i się nie daję:))

 Wiosna już w sklepach:)) Te wszystkie zielenie i żółcie powoduję wielkiego banana na mojej twarzy...Uwaga mamy chłopców - są naprawdę fajne kolekcje dla naszych milusińskich (Wreszcie-nareszcie!!!). Niebieskimi wdziankom dla chłopców mówię zdecydowane NIE:P Oto lookbook marcowy jednego z moich ulubionych sklepów, nie tylko  odzieżą dziecięcą:)
Zara prezentuje...






 oraz już zapowiedź ciepłych klimatów:D



Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. Oj biedna matko! Rady na to nie mam bo o mojej przyszlosci mowisz wiec jestem ciekawa jak sprawy terroru sie potocza. Pisz na biezaco. Choc moj ma dopiero 7,5 miesiaca, wydaje mi sie, ze on juz wie bardzo dobrze czego chce i jak mna manipulowac... Oj biedne my matki jestesmy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ag biedne nie bo jeden uśmiech albo mocne wtulenie się we mnie i już zapominam, że chwilę wcześniej o mało co mnie nie oskalpował:P

    Będzie na bieżąco:) Każda mama da radę, oby jak najszybciej się skończyło:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)