DVF oraz porażka



 Nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem mamą idealną...niestety ale od doskonałości oddziela mnie duży krok i miałam właśnie dzisiejszej nocy okazję przekonać się o tym fakcie. Misja całkowitego rozstania z karmieniem wieczorową porą okazała się niewykonalna...Młody obudził się o 2 w nocy i ja po śpiewaniu, głaskaniu, nawet posunęłam się do noszenia go na rękach...Jednak potrzeba ciszy zwyciężyła:/ W ten oto magiczny sposób po 2 godzinach walki spasowałam i o 4 w nocy młody dostał butelkę...nie będzie to łatwe zadanie, zważywszy na to, że moje dziecko jest uparte straszliwie. Porażka na całej linii - bardzo nad nią ubolewam, na szczęście zdaję sobie sprawę, iż macierzyństwo nie jest łatwą rolą. Podobnie jak w życiu codziennym będzie całe mnóstwo potknięć i błędów. Pozytywnie patrząc na to mogę stwierdzić, że z każdego popełnionego błędu będę wyciągała wnioski i naukę na przyszłość:) Jednak czy tak się da????
 Oby te wszystkie porażki przeszły metamorfozę i stały się małymi krokami ku lepszemu!! Póki co psychicznie nastawiam się na dzisiejszą noc i cały czas tłumaczę sobie, że może 4 godziny snu mi wystarczą:P W końcu najważniejsze to się nie poddawać i małymi kroczkami brnąć do przodu...teraz powinnam zapytać się Gabrysia co o tym wszystkim sądzi:) Pewnie bym usłyszała dokładnie to samo:P Ciężka sprawa z odmiennymi poglądami w  komórce rodzinnej...

 W marcu do sklepów wejdzie nowa kolekcja firmy Gap stworzona przez Diane von Furstenberg:)) Będzie kolorowo i wiosennie...ja już tęsknię za plusową temperaturą więc trochę ciepła dla Was:)












Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Kobieto! 4 godziny to zazdroszcze bo my co 2-3 godziny od 7 miesiecy... Tez chcemy snu!!!! od przyszlego tygodnia bedziemy probowac wode dawac w nocy zamiast piersi, bo tak gdzies wyczytalam, ze ma pomoc...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ag tylko, że moje dziecię ma prawie 19 miesięcy...a u Was pewnie jeszcze troszkę i maleństwo będzie mniej głodne nocną porą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem gdzie ty porażkę widzisz. Wiesz, że są niektóre dzieci co i w wieku trzech lat budzą się na picie i jedzenie w nocy. No co masz dziecku nie dać jak głodny :)
    Mój w nocy musi cycusia dopić (koło 1-2ej) a ma już prawie roczek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafija załamałaś mnie tymi 3 latami...chyba za wcześnie wróciłam do pracy:P U nas jest taki problem, że młody to niejadek w dzień, a "żarłok" nocny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może bardziej kaloryczne potrawy za dnia przygotowywać :)
      Na powrót do pracy chyba nie ma dobrego momentu nigdy :D

      Usuń
    2. Była rana i ta opcja,niestety młody oporny:p Doszła do wniosku, że póki co niech je, a ja spróbuję systematycznie co 15 minut opóźniać posiłek aż dojdziemy do godziny 6 rano:)

      Usuń
  5. W końcu zrezygnuje z nocnych posiłków! Ale powoli można go tego uczyć, np. mniej miareczek mleka sypać:)Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. można by rzec, że jestem ekspertem w tej dziedzinie:P mniej miarek też było grane, wodę zamiast mleka też próbowałam ,ale butelka poleciała w tempie ekspresowym:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)