Kolorowo mi

Tyłek zmarzł mi niesłychanie!!! Głupia, poczułam wiosnę w powietrzu i jak w amoku ubrałam się w wiosenny płaszczyk...Było mi lekko i radośnie, ale podczas drogi powrotnej już nie tak bardzo wesoło:/ Tak więc dziś postawiłam wrócić do rzeczywistości i obejrzeć pogodę:) Tak więc jutro zakładam zdecydowanie coś cieplejszego, bo w duszy mi gra ale ciało chyba jeszcze nie wpadło w ten cieplejszy rytm:P
 W żłobku znowu musiałam wysłuchać, że moje dziecko do najgrzeczniejszych nie należy:/ Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, jednak słuchanie tego wciąż i wciąż powoduje, że zaczynam powoli zaciskać mocno zęby, żeby w końcu nie palnąć tego, co o tym myślę! Czy to jest normalne, że mama pomimo tego,  - że zdaje sobie iż jej "aniołek" nie do końca jest taki spokojny -  ma ochotę wydłubać oczy tej osobie, która jej o tym mówi??? Pracuję nad tym , żeby znosić konstruktywną krytykę mojego dziecka  w sposób dojrzały...opornie idzie, nawet bardzo! Chyba już wiem po kim młody jest taki charakterny...:)

 Wróciliśmy do domu i zaczęliśmy tworzyć...kredek w domu całe mnóstwo, a ja wypatrzyłam takie cudeńka...:))) Kredko - klockowy odlot...znajdziecie je na www.tublu.pl






Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. ciekawe kiedy mi zaczna o tym mowic:p
    a kredki suuuper:D

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę żeby w ogóle nie mówili:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)