Leniwa niedziela

Czy zatrucie pokarmowe można zaliczyć do kategorii leniwych??? Złapało mnie późną wieczorową porą i mdłości mnie męczą prze-okrutnie:( Mój kochany maż zasłużył na order z ziemniaka:P Posprzątał całe mieszkanko i zajął się Gabinkiem:)) Tak więc ja dogorywam, Gabiś śpi a Luka się rządzi w kuchni:) Dobrze, że wczoraj dzień wykorzystaliśmy maksymalni...chyba dzięki temu jakoś mi lżej na duszy, że dziś moje dziecko jest "bez mamy"...A najdziwniejsze jest to, że tak chciałam mieć dzień dla siebie i mieć czas a nic nie robienie - a jak już się trafiła okazja, to co??? To marzę o tym, żeby pobiegać z młodym. Logika matki, a raczej jej brak!:P

Tymczasem wiosna powolutku się do nas wprasza:))))) Stella i jej wiosenno - letnie dzieło:D









A na koniec życzenia dla mojej ukochanej maminki...sto lat i dużo słodyczy od nas dla Ciebie!!!Kocham, kocham , kocham!!!

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)