Niby tak zwyczajnie

Dziś postanowiliśmy spędzić dzień rodzinnie...tak więc razem z małżonem wzięliśmy urlopy i porwaliśmy młodego na podbój świata:)) Basen był bardzo pozytywnie przyjęty przez Gabiego... skakanie, "pływanie",baa nawet nurkowanie powodowało, że Gabryś śmiał się coraz głośniej  i głośniej:)) A czego potrzeba więcej do szczęścia rodzicom, jak nie ogromnej radości ich dziecka??
 Ostatnio mój słodziak zrobił się typem rozkoszniaka- buntownika...wiem, że takie połączenie to pewnie rzadkość w przyrodzie, ale u nas jak widać nie:)) W domu próba sił, zresztą nie tylko w domu - buntuje się na każdym froncie:O Nawet pierwszy raz doświadczyłam sceny w sklepie, ja niezłomnie tłumaczę a on powolutku zarzyna rozumieć:) A może ja tak tylko to widzę??? Druga strona medalu prezentuje się cukierkowo - nigdy w życiu nie byłam tak wycałowana i wyprzytulana:))) Gabrynio codziennie budzi mnie cmokiem w czubek nosa albo głowy, zależnie od tego co wystaje spod kołdry:P Coś cudownego jak dziecko wtula się w ciebie z całej siły, no i dziś otrzymałam do niego dwa cudowne prezenty...ma wyczucie chłopak, bo niestety ale dziś minął mi kolejny rok:/
 Prezetami już się chwalę...przespał całą nockę (czyżby to był początek końca nieprzespanych nocy??), a drugi prezencik w wersji mówionej "Moja mama" i buziak...no ja na to chyba nie mogła zrobić nic innego, jak najzwyczajniej w świecie się rozbeczeć:P

Zaczynają się pierwsze podrywy, nawet oddał swojej wybrance swoją znaleźną zabawkę:)) A takie rzeczy to rzadkość!!






Udostępnij:

Komentarze

4 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego dla mojej kochanej Blogerki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego Najlepszego!!!!
    A prezenty od synka faktycznie cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny i chłopaku:)))

    Prezent od syna w postaci przespanej całej nocki to najlepszy prezent , jak w życiu dostałam:)) Druga noc to cała przespana...aż się boję dzisiejszej:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)