Bunt na całego

Z mały dzieckiem, każdy dzień to niespodzianka wielka niespodzianka...u nas w bieżącym tygodniu Gabryń postanowił przejść małą metamorfozę w "buntownika z wyboru"...tak więc nocnik to zło najgorsze:/ Mówi "sisi", a następnie zwiewa gdzie pieprz rośnie! A jak już zabieram go do łazienki to młody zaczął się prężyć...tak więc nie mam zamiaru go do niczego przymuszać. Doszłam do wniosku, że sadzając go na siłę zrobię mu straszną krzywdę!!! Niech upłynie trochę czasu i mam nadzieję, że przejdzie mu nocniko-wstręt:))
 Kiedy to księżniczka zmienia się ponownie w kopciuszka , u nas w domu magia też przestaje działać i Gabrynio ze śpiącego aniołka zmienia się w krzyczącego diabełka...po części to nasza wina bo nad morze spaliśmy wszyscy razem. Było tak miło i przyjemnie z rodzicami u boku, a teraz co z powrotem ma spać całkiem sam??? Wiec, co dobre i walczy, oj walczy. A my na zmianę siedzimy przy łóżeczku i śpiewamy, tulimy, całujemy...czas złości się zmniejsza. Jednak martwi mnie strasznie to, że młody wprowadza sam siebie w stany histeryczny:( Widok przerażający i wtedy moje serce staje...sytuacja z nocy na noc przebiega coraz łagodniej, ale i tak jest kiepsko:/
 Zdaję się na instynkt matki i działam:)) A dla Was mam pomysł co zrobić, jak już te nieszczęsne deszczowe dni się skończą:))


Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. kupuje wiec kalosze i bede miala oryginalna rabatke na balkonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka cudna grzatka tez mu sie marzy:))

      Usuń
  2. A moje dziecko chyba czyta bloga:) po umieszczeniu posta nocnik wrocil do lask:o

    Przede mna mini odwyk od blogowanua, wczoraj synu dobil laptopa czestujac go kawa:((

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)