Nie, dziękuję

Paliłam nałogowo przez kilka lat do czasu kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście...Jako przyszła mama  musiałam podziękować za nikotynę, która z każdym kolejnym papierosem zatruwała życie mojego dziecka!

 Jak słyszę,że kobieta nie rzuciła w ciąży ponieważ byłby to za duży szok dla organizmu, no i sam lekarz twierdzi, iż należy tylko ograniczyć?!! Ręce opadają mi z głuchym szelestem...jak  może być lepsze trucie dziecka, które dopiero się rozwija w porównaniu do chęci matki i jej złego samopoczucia?? Każdą taką mądrą mamusię mam ochotę mocno kopnąć w tyłek!


 Oburza mnie fakt, że do mam palących podchodzi się całkiem na luzie..."w końcu to tylko papieros", a kobieta pijąca jest nieodpowiedzialna, głupia i samolubna.No cóż ja obu uzależnieniom przypinam ową łątkę!! Niestety ale wydaje mi się, że mało kobiet palących nie zdaje sobie sprawy jaką krzywdę robią swoim dzieciom! Chyba większość z nich odstawiła by papiery wiedząc, że w brzuchu stworzyły małą komorę gazową, a maluch jest narażony na niedotlenienie,  tym samym dużo gorszy rozwój.
 Według badań naukowców potwierdzone jest, że dzieci mam palących dużo częściej mają wady wrodzone takie jak rozszczep warg. Poronienie czy przedwczesny poród także często spowodowane są negatywnym wpływem nikotyny na ciąże. Łożysko często jest przodujące i zwiększamy ryzyko tzw. śmierci łóżeczkowej! Dziecko matki palącej ma zapewniony dużo gorszy start w płaszczyźnie zdrowotnej czyli  najważniejszej w przypadku noworodków.

  Dokonałam wyboru, jednak nie mogę obciążać tym moich najbliższych! Nie zgadzam się na to,żeby moje dziecko przebywało wśród osób palących, bo jego zdrowie jest najważniejsze!!
 Tak więc drogie mamusie zanim sięgniecie po kolejnego dymka zastanówcie się jakie szody możecie spowodować swojemu nienarodzonemu maleństwu!! 




Ps. tylko nie mówicie, że moja koleżanka paliła i nic jej dziecku nie jest, bo takie wymówki są typowe dla ignorantów i egoistów, którzy swoje otoczenie mają głęboko w 4 literach!

Udostępnij:

Komentarze

12 komentarze:

  1. Ja rzuciłam daaawno temu jeszcze zanim zostałam żoną i da się rzucić z dnia na dzień. Niektóre kobiety są po prostu głupie że palą w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Da się, ja jestem na to doskonałym przykładem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio mijałam na osiedlu matkę z ogromnym już brzuchem, półtoraroczniakiem dreptającym obok i otwartą puszka piwa. normalnie ręce opadają :/ też należę do tych co potępiają postawę nie porzucania nałogu w ciąży. skandal.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć!
    Do tej pory tylko podglądałam Twojego (i kilka innych blogów:p), ale pod tym wpisem podpisuję się w 100%!!! Rzuciłam z dnia na dzień, i tak za późno bo dopiero jak się dowiedziałam o dzidziusiu. Ale da się to zrobić! A świadomość, że w moim ciele rozwija się maleństwo, skłania do największych poświęceń!
    Justa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się chce to można!!!A w imię miłości ma się największą motywację ze wszystkich:)

      Usuń
    2. Dokładnie tak:) dla tej istotki rozwijającej się w moim ciele zrobiłabym wszystko!
      Justa

      Usuń
    3. Brawo za piękną postawę!!:)

      Usuń
  5. planując ciążę rzuciła palenie przed, aby nie truć dziecka.
    będąc w ciąży unikałam jak ognia palaczy.
    gdy mijał mnie na ulicy jakiś to wstrzymywałam oddech, do tego stopnia byłam przewrażliwiona.
    teraz unikam miejsc, gdzie ludzie palą, aby nie truć już narodzonego dziecka.
    nie ma nic gorszego niż papierosy!
    pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałaby do tych gorszy jeszcze %...a ja z młodym też unikam szarej strefy:)

      Usuń
  6. Też nie wyobrażam sobie palić w ciąży...planując pierwszą ciążę ograniczyłam się do popalania na weekendowych spotkaniach ze znajomymi, ewentualnie do małego piwka po pracy. Ale jak tylko wyszedł mi wynik testu pozytywny, od razu odechciało mi się palić. Potem jak już się Adi urodził, a skończyło mi się mleko, też pozwalałam sobie na papieroska od czasu do czasu. Ale zawsze w bezpiecznej odległości od dziecka, jeżeli już tylko znajdywało się w moim pobliżu. Z drugą ciążą było identycznie jak z pierwszą- ograniczenie do minimum i kompletnie rzucenie od razu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Madzik czyli masz podobnie do mnie:)) Z tą drobną różnicą, że u nas póki co tylko jedno dziecię...:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zauważyłam, że wiele kobiet w ciąży przerzuca się na e-papierosy. Jednak uważam tak, jak Ty, że powinny całkowicie rzucić. Dlaczego ich dzieci mają później odpowiadać za ich głupotę? Dziecka układ immunologiczny nie rozwija się prawidłowo, już nie mówiąc o oddechowym, z którym zazwyczaj są problemy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)