Tato,tatuś,tatko

Dziś święto taty...niestety roli mało docenianej. A przecież tata jest tak samo ważny jak mama i ja jego rolę w wychowaniu naszego syna bardzo doceniam. Tata jest naszym dobrym duchem, nikt tak jak on nie potrafi bawić się Gabrysiem:)) Ostatnio robią razem furorę w parku, gdzie Gabryś jest królem ścieżek rowerowych...mamy się dziwnie na nich patrzą, no bo jak to tata sam na spacerze??? To takie dziwnie nienaturalne...Tylko ja osobiście nie wiem czemu. Moja druga połowa uwielbia czas spędzony z naszym synkiem, po pracy pędzi jak na skrzydłach i już na klatce schodowej się ściskają:)) Spacery są formą relaksu i rozrywki da ich dwóch, a nie przykrym obowiązkiem!
 Uwielbiam stać z boku i ich obserwować szczególnie podczas snu, kiedy mało ciało tak cudownie wkleja się w to duże! Ta nić stworzona przez nich dwóch jest silna i pełna emocji, że ja pęka z dumy...mój mąż jest w moich ozach moim wymarzonym tatą. Sama nigdy nie poznałam miłości ojcowskiej ale wiem , że właśnie tak powinna ona wyglądać.
 Wzruszają mi we dwóch i napawają olbrzymią dumą, bo tak naprawdę ojcostwo to życiowa rola, ścieżka którą będziesz kroczył już zawsze...A ojcowie z powołania to skarb!!! Tak więc jeśli macie ich w domu to doceniajcie, pieczcie ciasta i masujecie zbolałe plecy:P

Wszystkiego najlepszego dla Ciebie drogi Tato!!!






Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)