Zwolnienie, nocnikowanie i ciasto truskawkowo - borówkowe

Długo się mi udało omijać zwolnienia, długo w sensie jak na mamę przystało:) Tak więc po 3 miesiącach przerwy od L4 trafiliśmy na nie ponownie...Tydzień spędzony z w domu postanowiłam dobrze wykorzystać! Tak więc nocnikujemy się:D Podejścia mamy już od jakiegoś czasu więc Gabin poznał już swój nocniczek i jego przeznaczenie...Babcie również się zaopatrzyły w nocniki więc rodzinka gotowa do rozpoczęcia "walki":) Od 3 dni pięknie nam sygnalizuje za każdym razem "sisi" (generalnie rzecz biorąc każda potrzeba fizjologiczna brzmi sisi:P) więc jak tylko słyszmy magiczne słowo to biegiem do łazienki. Są oczywiście owacje na  stojąco a młody szczęśliwy, że się udało - tak naprawdę to ja szczęśliwa, że się udało a on, że otrzymał gromkie brawa:) Mój kochany mały złośnik jednak potrafi pokazać co o tym wszystkim myśli...w momencie kiedy mu czegoś zabronię, albo powiem ,że zachowuje się bardzo brzydko co robi??? Momentalnie moczy galotki,rozkłada rączki i słyszę uroczo "ojej". Cwaniaczek z niego pierwszej klasy, że niby nie chcący...Pieluszka obecnie jest grana tylko do snu i na wyjścia tak więc duma jestem z nas niesłychanie:)
 Jako, że na zwolnieniu mamy bardzo duuużo czasu zajęliśmy się pichceniem:)) Gabryń uwielbia gotować, mieszać i miksować, czyli kucharzyć w pełnym tego słowa znaczeniu. Na deser niedzielno - poniedziałkowy stworzyliśmy sernik czekoladowy z serkiem mascarpone oraz świeżymi borówkami i truskawkami:) Tak więc bezczelnie się objadam,  w wolnych chwilach, kiedy Gabin śpi czytam książki i oglądam moich ukochanych "Chirurgów" i bardo dobrze mi z tym:D Oficjalnie muszę się przyznać, że zwolenianie to całkiem fajna sprawa...gdyby tylko nie mój mały zasmarkany brzdąc:((



Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciasto wygląda apetycznie i przepysznie.
    gratuluję udanego nocnikowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. My też nocnikujemy:D I Julko spisuje się cudownie, z tym, że sygnalizować za bardzo nie umie, więc nocnikujemy na chybił-trafił:D

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas z dnia a dzień coraz lepiej aczkolwiek zdarza się, że Gabryń odmawia współpracy i leje gdzie popadnie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)