Zwyczajnie niezwykle:)

Kolejny ni do końca zwykły dzień:) Pobudka o 5 nad ranem, biegusiem na palcach żeby moim mężczyźni sobie jeszcze słodko pochrapali, cmok w duże i małe i czółko...i rozpoczął się piękny dzień! Nic,że lało niemiłosiernie, ja idąc do pracy uszkodziłam sobie kolano, bo to dzień dziecka- święto mojego synka:)) Tak więc wszystko nie jest zmieniane na tak:D
 Dzień minął wyjątkowo szybko, a najlepszym momentem była wielka radość z prezentów. Po raz pierwszy całkiem świadomie każdy jeden ładnie odpakował i oglądał razem z nami. Furorę zrobiła mata wodna, rowerek i...sztućce:O Tak więc chyba ma jakąś smykałkę do jedzenia, aczkolwiek smakowanie to na pewno nie jest:p
 Gabrynio jest przeziębiony więc rowerek póki co użytkowany w domu...jest wesoło generalnie, no nase mieszanko jest w wersji mini:D Mam nadzieję, że niebawem mu się polepszy i będziemy na dworze mogli wypróbować nowy sprzęt.
 A oto mini fotorelacja z wielkiego dnia:)







Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. Gabryś zadowolony z rowerku.
    a co to za zabawka 2 i 3 zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowerek cieszy się niesłychanym powodzeniem:))

      A tajemnicze zabawki to kredki w innym wydaniu:))
      http://www.petitbebe.pl/ALEX_Kredki_na_palce_FARMA-959.html

      Usuń
  2. Rewelacyjne te kredki!
    Szybkiego powrotu do zdrowia dla Synka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne prezenty i widać, że synkowi się podobały :) super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)