Sorbet, placki i suchy chleb

Odkąd Gabryś pokochał miłością pierwszą "kaszki" odtąd suchy chlebek jest regularnie zbierany do papierowej torebki i rodzinnie opróżniany co by nasze parkowe kaczki nie schudły za bardzo:)) Ostatnio prowiantu nie zabraliśmy i Gabin dostał bułeczkę od sympatycznego pana...niewiele myśląc wrzucił całą:P Kaczki pogardziły, a mój synu strasznie się przejął - w efekcie czekaliśmy jakieś 15 minut aż zdecydują się bułeczkę jednak spożytkować i powędrowaliśmy dalej:)) Tak więc dziś zapobiegawczo rzucał chlebek w wersji minimalistycznej:))




A po spacerze pora na ochłodę...upały jakoś niekorzystnie wpływają na całą naszą trójkę więc wczoraj wieczorową porą stworzyłam sorbety z tego co miałam w lodówce:P Ślicznych opakowań na lody nadal nie posiadam więc wylądowały w mniej ślicznych opakowaniach po jogurcie:) Do tego dużo kiwi i sok pomarańczowy i tak oto powstały kwaśne, zimne ale pyszne zielone sorbety:)
Jako, że sierpień to miesiąc cukinii ja wcinam ją nagminnie:D A w postaci placuszków z cukinii  nawet dziś skusił się Gabrynio:))) Po przepis zapraszam tu


Smacznego:))

Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. co tam, że opakowań ślicznych brak, liczą się chęci i pomysłowość, bomba! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)