Tydzień 11 i noce bez niego

11 tydzień powoduje we mnie rozbudzenie nadzieje, że wreszcie pożegnam mdłości - niestety nie tylko poranne:/ - i wreszcie zacznę funkcjonować jak dawnej:)) Brzuszek już widoczny także potwierdzam słyszaną wcześniej mądrość wielu mam, że za drugim razem dużo szybciej widać nasze "ukryte szczęście". Na obecnym etapie wykształciły się już praktycznie wszystkie narządy wewnętrzne i znaczymy tworzyć zalążki ząbków :D Począwszy od tego tygodnia zaczyna swój rozwój tęczówka . Skóra nabrała barwnika lecz wciąż widać przez nią naczynia krwionośne. Tworzą się zalążki paznokci u palców rączek...niebawem idziemy na kolejne usg tzw. genetyczne, a ja już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę bobasa!!
 Tymczasem Gabryś u babci...spędzamy razem kilka godzin po pracy i żeby nie budzić go o 5 nad ranem śpi  daleko od nas. A ja jak wariatka chodzę do jego pokoju o 2 w nocy i sprawdzam czy jest przykryty! Tak więc pędzę do niego na wspólne drugie śniadanko:)))


dziadków jest bardzo aktywnie:D














Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. U nas też dziś 11 tc zaczyna się :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie możemy sobie przybić piątkę:D Idziemy łeb w łeb...ja już się trochę gubię bo z om. mam 25.02 a z usg 3.03:) więc co wizyta to inny tydzień:P

    OdpowiedzUsuń
  3. o z Babcią jest wspaniale, a w ogóle to mega koszulka i jaka chustka fajna
    Niech moc będzie z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z OM 23-02 A usg 18 ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak z babcią jest wesoło:))) Gabin zakochany i w jednej i w drugiej babaci:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)