Mądrości życiowe

 Uwielbiam kiedy obcy ludzie mi doradzają nie znając mnie ,mojego dziecka  a tym bardziej naszych zasad którymi w życiu się kierujemy. Gabryś uwielbia zwierzątka więc jak tylko widzi jakiegoś pieska biegnie jak szalony i koniecznie chce go pogłaskać...co my na to??? Niekoniecznie budzi to mój entuzjazm przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo. Za każdym razem tłumaczymy mu, że nie wolno zaczepiać zwierzątek,których się nie zna. Tu padają obrażone słowa właściciela psa "niech dziecko pogłaszcze przecież nic się nie stanie" "proszę pani mój pies się wychował z dziećmi", "no wiem pani tak ograniczać takie małe dziecko"...wtf??!!! Wczoraj jednak usłyszałam tekst roku...źle się zachowuję zabraniając dziecku kontaktu ze zwierzętami, a co najlepsze zauważyć że piesek jest nie groźny...niby jak się pytam??? W końcu nie mam zdolności paranormalnych i nie czytam zwierzętom w myślach, a tym bardziej ich dziwnym właścicielom -uffff na szczęście powinnam rzec:))
 Te durne teksty doprowadzają mnie do białej gorączki i zupełnie nie rozumiem podejścia tych ludzi...to dla mnie całkiem oczywiste, że nie powinno się zaczepiać zwierząt jakoś nie marzy mi się jeżdżenie po lekarzach  pogryzionym dzieckiem...tak więc serdecznie podziękuję za złote rady w powyższym temacie.

 Co do zwierzątek jestem jak najbardziej za...straszliwa ze mnie kociara,psy to moja druga miłość:)) Jak tylko dorobimy się większego lokum to na pewno jakiś czworonóg się do nas sprowadzi...żałuje bardzo ,że Gabin ni wychowuje się z jakimś psiakiem:/ Ja do dziś z sentymentem wspominam moją ukochaną przyjaciółkę z lat wczesnego dzieciństwa - olbrzymiego owczarka niemieckiego:) Jednak na wszystko przyjdzie czas!!!

Adla posiadaczy małych piesków propozycja nie do odrzucenie...wpadajcie na zakupu tu





Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)