Początki jesieni

Uwielbiam złotą polską jesień a szczególnie rzucanie się liśćcami:)) W zeszłym roku Gabi nie za bardzo zrozumiał temat ale w tym będzie nieźle szalał razem z rodzicami:) Tak więc drzewa niech się z nimi rozstają bo już chce pięknych kolorowych alejek parkowych!!!

Gabin wczoraj skończył 26 miesięcy więc na uczczenie nowego miesiąca i powitanie nowej pory roku zrobiliśmy bułeczki drożdżowe:) Gotowanie we dwoje niestety staje się coraz trudniejsze... Gabryś obiera sobie za cel każdy jeden jeden składnik i czyha tylko kiedy będzie go mógł spałaszować:P Surowe ciasto jest zdecydowanym faworytem - jak byłam dzieckiem to też je uwielbiałam - jednak będąc tą doroślejszą i rozsądniejszą stanowczo zabraniam. Powstaje konflikt interesów i Gabin strzela focha. No cóż zrobić...jak się chce bułeczek trzeba pocierpieć:)

Jutro kolejne wizyta u pana doktora i mam cichutką nadzieję, że podejrzymy bobasa:) W końcu dawno się nie widzieliśmy:))) Dziś wkroczyliśmy w 18 tydzień więc robi się poważnie...Przygotowujemy z Gabinem nowy projekt ,który bobas otrzyma od starszego brata w prezencie ale póki co się nie chwalę:) Efekt pokażemy w całości!






Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Ewka też pomocnica pełną gębą, choć najbardziej to lubi wysypywać :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)