Pożegnanie wakacji

Kolejny weekend za nami i chociaż nasze prywatne wakacje już dawno się skończyły to właśnie teraz czułam się tak jakbyśmy je żegnali...
 Wybraliśmy się w nasze specjalne miejsce...pierwszej randki, powiedzenia magicznego tak...dla mnie ogromną wartość sentymentalną i zawsze kiedy mogę to tam wpadam:) Zgadnąć nie będzie trudno jak zobaczycie zdjęcia gdzie miały miejsce nasze początki.
 Tak więc szaleliśmy,jeśli moją obecną kondycję można nazwać szaleństwami:p Ja zawsze przemieszczająca się w tempie ekspresowym wszędzie, nawet tam gdzie nie trzeba:) Stałam się powolnym czołgiem, a wystrzelę dopiero w marcu:) Tak więc płeć męska biega,a żeńska się toczy i co i rusz krzyczę "poczekajcie". Obiecałam sobie dwie rzeczy po pierwsze zwalniam ale nie siadam i dyszę:P Po drugie nie kupuje żadnych ciuszków póki nie poznam płci...póki co trzymam się wytycznych:)
 A oto nasze wakacyjne ostatki...





 



Cmok dla bobasa:))



Udostępnij:

Komentarze

7 komentarze:

  1. Rozczuliło mnie to ostatnie zdjęcie;) Pięknie wyglądacie, a brzuszek cudowny:) Mogę spytać który to tydzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż brzuszek na to nie wskazuje to dopiero 15 tydzień:)

      Usuń
    2. O jaaa, jak fajnie się już zaokrąglił:D Ja musiałam długo czekać w drugiej ciąży, myślałam że właśnie szybciutko się pokaże, a on rosnąć nie chciał;P Szczęściaro zazdroszczę(tak pozytywnie;))

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie jest PRZEPIĘKNE!!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne to ostatnie zdjęcie, to prawda!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)