Całkiem sami

  Spróbujcie plany z ostatniego półrocza wcisnąć w dwa dni...niestety mało realne a jak już prawie nam się udało to sen zwyciężył:P Gabrynio u dziadków a weekend a my sami w domu. Muszę się przyznać bez bicia,     że brakowało mi tego naszego "tylko w dwoje"...wydoroślałam w kwestii rozstań z Gabrysiem:) Chyba musiałam dojrzeć do tego emocjonalnie bo wcześniej dostawałam świra, że nie ma go ze mną. Może to hormony ciążowe, a może zmęczenie...nie mam zielonego pojęcia ale w ten weekend nareszcie się wyspaliśmy.

 Nabrałam werwy do dalszych działań, nacieszyłam się mężem:)) Baaa nawet wczoraj byliśmy w  kinie - takie małe a ciszy mnie, oj cieszy bardzo. Załatwione całe mnóstwo spraw i kto by pomyślał, że właśnie wtedy kiedy czasu jest najmniej człowiek tak się organizuje żeby wszystko pozałatwiać.

Luka jeszcze śpi a ja nadrabiam braki blogowe i już siadam do czytania Was:))

Powolutku coraz bardziej tęsknię i chyba zaraz zamiast odebrać Gabinka wieczorem zrobimy to w południe:D W domu jest jakoś dziwnie cicho i czysto...nawet nie przejechałam się w nocy na żadnym mini aucie...Tak warto czasem pobyć tylko we dwoje ale oby nie za długo:P


A on tymczasem szaleje:))


Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Jesteś na Facebook'u? Jesli tak, to dodaj http://www.facebook.com/BoRodzicWie - chetnie opublikujemy Twoje linki i opinie na naszej stronie;) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze Wita nie zostawiam, jeszcze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ja dojrzewałam do tego bardzo powoli ale po takim weekendzie wiem, że warto:))

      Usuń
  3. oj tak marzmy mi się taki weekend sam na sam z mężem...
    Gabryś bardzo uśmiechnięty i zadowolony.
    ps. jaki ma dojechany outfit. rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten czas we dwoje, a nawet czas sam na sam, jest bardzo potrzebny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam na sam mam często wieczorową porą kiedy mąż i dzieć słodko śpią:) uwielbiam te chwile "samotności"

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)