Sukces na froncie:))))


  Myślałam, że już się nie doczekam...proces ten szedł do przodu bardzo powoli i mozolnie. Podobno każde dziecko ma to swój czas i ja właśnie mocno się trzymałam tej teorii. Gabin  zawzięty w temacie olewał to co do niego mówię a'propo nocniczka i sikał gdzie stał...a co się będzie chłopak trudził zdejmowanie spodni i jeszcze usadowieniem się w miejscu na jakiś czas??? To człowiek ruchu i na sikanie czasu brak no chyba, że w ruchu:D

 Sukces był w temacie twardszym...od jakiś dwóch miesięcy zawsze ląduje w nocniku albo sedesie:) Jednak to wynika z czystej wygody i wielkiej wrażliwości na zapach młodego. Tak więc z 2 problemów nie było...a siku, no cóż ono tak bardzo nie śmierdzi jak szybko zdejmie się mokre gacie, gdzieś rzuci i dalej pobiegnie z gołą pupą:)...Tak więc działo się!:D

Chciało mi się płakać, śmiać i walić głową w ścianę...ale spokój przede wszystkim taaaa łatwo mówić jak pralka chodzi po raz 5 w ciągu dnia a ciuchów nie ma gdzie powiesić:P Jednak zawsze byłam dla niego bardzo wyrozumiała w temacie więc krzyczałam sobie w duchu i zastanawiałam się co robimy nie tak????Była też przerwa ponieważ młody postanowił sikanie wykorzystać jako karę dla...dorosłych. Zabawki nie dostał...siknięcie, babcia mu zabroniła bawić się pilotem bach i mokra poduszka bo Gabiś nasikał :O Obecnie śmiać mi się z tego chce ale wcześniej jakoś banan nie pojawił się na twarzy tylko przerażenie!

Kolejne podejście miała miejsce dwa tygodnie temu i uwaga, uwaga od 4 dni żadnej wpadki!!!! Młody komunikuje albo siada sam:) Jestem taka DUMNA z mojego syna, z nas i cieszę się ogromnie...Tak więć ogłaszam , że jesteśmy dziennie odpieluchowani!!!! Pielucha została tylko na noc ale póki co bez spięć czas mamy i na to:)

Za oknem szaro, buro tak więc wspomnienie pięknej i ciepłej jesieni...




Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. brawo Gabrysiu!
    ps. piękne zdjęcie! taką jesień uwielbiam! mogłaby trwać cały rok w takim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. to już duzy krok do przodu, gratulacja dla Gabrysia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)