28 miesięcy, 27 tygodni

 Dzieciaki prawie się zrównały liczbowo:)) Nie mogę uwierzyć, że już mam takie dorosłego synka...:)) Zdecydowanie odmawia siadania w swoim krzesełku w końcu ma już 28 miesięcy a to czas najwyższy na zajadanie posiłków razem z dorosłymi:)) Tak więc do magazynku rzeczy na sprzedaż dołączyło obecnie krzesełko do karmienia...

Gabryń miał ostatnio mini kryzys nocnikowy na szczęście zażegany a oprócz takich rewelacji doszliśmy do samodzielnego etapu wybierania ciuszków. Rano kiedy chcę go ubrać coraz częściej słyszę nie ten sweterek:O Tak więc mój syn staje się mini znawcą mody dziecięcej:)) A na zakupach pomaga mi wybierać ciuszki dla Neli i muszę Wam powiedzieć , że coraz lepiej mu wychodzi...!!!

Brzuchol rośnie i rośnie...Nela waży w okolicach 850 gram i obecnie obrasta w tłuszczyk:) Oczęta już prawie gotowe do działania  - obecnie pracuje nad siatkówką. Kości przechodzą proces kostnienia tak więc nabiera sił dziewczyna:)) Czuję, że jej tam coraz ciaśniej...potrafi tak się umiejscowić, że z jednej strony mam wielką górę a z drugiej tworzy się przepaść...Sięgając pamięcią wstecz dochodzę do wniosku, że chłopcy są o niebo delikatniejsi dla mam:))

Okazja do zjedzenia pysznego ciacha jakby nie patzreć kolejna miesięcznica:) Tak więc ciasto drożdżowe z duuuużą ilością cynamonu na tapecie. Gabryń jako kucharz pomagał mi całym sobą a najbardziej spodobało mu się wałkowanie:D



A tak oberwaniec wygląda już po upieczeniu... zdjęcia całości nie udało się zrobić bo łasuch już krzyczał "ciasto mama mniam, mniam"



Przepis znajdziecie tu

Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)