Ciuchcią w daleki świat

  Grafik męża się poprzewracał i dzięki temu od wczoraj do piątku mamy w domu weekend:)) Synu stęskniony więc jak powiedziałam mu we wtorek przy wieczornym czytaniu bajki, że tatuś będzie  z nami przez całe 3 dni to zasypiał z uśmiechem na ustach:) A może to nie tatuś tak go ucieszył tylko obietnica przejechania się pociągiem??:)

Miłość do kolejek jest wielka...zresztą Gabryś jak większość chłopców uwielbiam duże pojazdy. Nie pogardzi wycieczką tramwajem lub autobusem...ale kolejka no cóż to rarytas niecodzienny. Środa dniem kinowy więc musimy się przemieszczać - wybraliśmy chyba najbardziej skomplikowaną drogę. Najważniejsza radość dziecka!!! Tramwaj żeby zahaczyć o tunel i przejechać mostem, później metro - długi tunel i te wrażenia kiedy nagle robi się ciemno:)) Kino i szaleństwa z kumplem od kołyski...no i wreszcie długo wyczekiwany powrót!!!!

Czekamy, czekamy na ciuchciucha


Był taki przejęty, że nawet nie chiał z nami rozmawiać:P Tylko wzdychał :)


Po kolejce szybko autobus i do domu:)) Padł nam chłopak już w drodze chyba za dużo wrażeń jak na jeden dzień:) A na kolację amerykańskie pancakes z polskiej maślanki:P Zamiast klonowego syropu dodałam sok malinowy i było pysznie!!!



Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Śliczny chłopczyk ! :) p.s z jakiego sklepu są te cudne buciki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:)) A buciki złowiłam w smyku...jest jeszcze kilka innych wzorów:))

      Usuń
  2. Ale wyprawa! Ale naleśniki!!! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fashionista;) ma dobrego stylistę, suuuuper!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym komplementem również, bombowo wygląda :)

      Usuń
  4. Cudna stylizacja jak na CIUCHCIĘ przystało... Ja nie mogę się doczekać kiedy przejedziemy się pierwszy raz pociągiem... Maurycy średnio kilkanaście razy na dzień wydaje dźwięk podobny do lokomotywy i dubbinguje mi Tuwima :))) Drugie zdjęcie oddaje przejęcie synka :)))Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)