Magiczny obiektyw

 Uwielbiam oglądać piękne zdjęcia...ale przyznam szczerze, że siebie na nich jakoś nigdy nie widzę:P Zdecydowanie lepiej czuję się po drugiej stronie obiektywu:)) Jednak czasami jest tak, że druga osoba potrafi dostrzec w nas to coś...ująć i zaczarować w małej klatce zwanej aparatem:)

Całkiem przypadkiem spotkałam ją na słynnym czasopochłaniaczu...sesja dla nas to spełnione marzenie:)) Sama uśmiecham się do zdjęć i naprawdę jestem pełna podziwu, że mam takie fajne zdjęcia razem z tymi najważniejszymi!!! Tak wiem troszkę skromności...ją odsuwam na dalszy plan bo te zdjęcia są wyjątkowe!! Pełne nas:))










Więcej prac na http://www.wiolinkowo.blogspot.com/

Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. bardzo ładne zdjecia!
    i jakie rodzinne, pełne miłości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ robić zdjęcia takim fajnym ludziom to sama przyjemność!
    Dziękuję Wam i ściskam mocno całą czwórkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale piękna sesja. pierwsze zdjęcia, te jesienne są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  4. A to na mostku, z góry...no łaaaaaałłłł!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam to na mostku...a tak naprawdę to na mini pokładzie mieszczącym się na deskach...mało brakowało abyśmy popływali:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuudne te zdjęcia! Fantastyczna pamiątka :)

    P.S.Nominowałam Cię do zabawy. Zapraszam, może znajdziesz chwileczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oaza dzięki:* A w zabawie już brałam udział ale bardzo dziękuję za nominację:))

    OdpowiedzUsuń
  8. super pamiątka :)
    ja to zawsze jednak wolę robić zdjęcia, niż stać przy obiektywie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. * przed obiektywem miało być

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawyy wpis.
    Zapraszam do dodania bloga do spisu blogów gdzie głównym tematem są dzieci:)
    http://kinderkowo.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia i super pamiątka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)