Warsztaty...hmmm

Wczoraj wybraliśmy się jako rodzice spodziewający się na warsztaty Bezpiecznego Malucha...No cóż  rodzice doświadczeni nawet w najmniejszym stopniu nie mają po co tam iść. Warsztaty jak to warsztaty składają się z serii wypowiedzi "mądrych " głów...


Liczyłam na to , że wyjdę z głową naładowaną ważnymi i przede wszystkim ciekawymi informacjami...no cóż wyszliśmy obładowani ulotkami informacyjnymi ..Odniosłam wrażenie, że BM te długie reklamy sponsorów całego przedsięwzięcia:/ Oczywiście zdaję sobie sprawę, że bez sponsorów akcji by nie było jednak we wszystkim trzeba mieć umiar!!! A 20 minut przeznaczone na pokaz jak stworzyć butlę sztucznegomleko dla bobasa to już lekkie przegięcie, w XXI wieku rodzice posiadają  umiejętność czytania ze zrozumieniem -instrukcji znajduj acej si e na kązdym opakowaniu mleka modyfikowanego


Dowiedziałam się dosłownie 2, 3 nowych rzeczy więc chwała za występ ratownika medycznego oraz specjalisty od banku krwi...ale śmiem twierdzić, że to zdecydowanie za mało.Alfą i omegą w tematach dzieciowych nie jestem więc no cóż jestem rozczarowana...i chyba już więcej mąż ze mną się nie wybierze na warsztaty:P

Aaaaa i jeszcze jedna ważna informacja...jak jestescie z Warszawy i niebawem będziecie rodzić a nie zostawiacie dla rodziny krwi pępowinowej to możecie ją oddać bezpłatnie do banku publicznego! Mozemy w ten sposób uratowac komuś życie a nas to nic nie będzie kosztowało. Więc warto...!!!! W warszawie na Karowej oraz na Starynkiewicza jest możliwe zdeponowanie krwi pępowinowej do banku publicznego.

Podsumowując...jeżeli  posiadasz znikomą wiedzę, lubisz reklamy i jesteś spragniony prezentów zapisuj się:))

Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. U mnie w mieście to nawet takie warsztaty się nie dzieją:( Nie ma nic po prostu nic - choć miasto wojewódzkie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Gizanka w tym przypadku strata niewielka:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)