30 tydzień...robi się poważnie

 W pierwszej ciąży przeżywałam każdy tydzień...czytałam po 100 razy co się dzieje z bobasem i cała sobą przeżywałam każdy dzień nie mogąc się doczekać kiedy się zobaczymy...Cóż jedno na pewno się nie zmieniło mianowicie nie mogę się doczekać kiedy się poznamy z Nelą:)) Cała resztą to już inna bajka...

Wiem co się dzieje ponieważ czytam... Gabrysiowi :P Jednak teraz czas biegnie jak szalony i nie wiem kiedy wkroczyłam na ostatnią prostą:O Jeszcze tylko 10 tygodni a ja jestem w czarnej dziurze w sferze przygotowań nowego członka rodziny. Za to mentalnie jest duuużo lepiej niż za pierwszy razem:)

Obiecuję sobie, że za wszystko się wezmę po czym wpadam w wir zabawy z Gabim, przygotowaniami do świąt, spotkaniami towarzyskimi albo najzwyczajniej w świecie śpię -faza na sen niedźwiedzi z pierwszego okresu ciąży wróciła:/- tak więc czasu mi brakuje:P

Styczeń przeznaczam na pranie, prasowanie i ogólnie rzecz biorąc przygotowania...oby tylko trzymała się terminu i powinno być ok?:P

Bobas w brzuchu wypełnia swoje liczne zmarszczki tłuszczykiem...i tak się będzie działo przez najbliższe tygodnie:) Meszek płodowy powoli zanika...a oczęta bobasa są szeroko otwarte - swoją drogą widoki nie za ciekawe. Rośnie zdecydowanie wolniej...ufff bo brzuchol i tak rozmiarów ogromnych...tak więc wagowo około 1, 3 a jak się wyciągnie to mierzy 40 cm:))

U mnie pogorszenie kondycji, upierdliwe bóle rozciągającego się spojenia łonowego:/ Śpiączka i ponowne mdłości...pewnie dlatego na liczniku ciążowy ma od początku +2 ale z tego akurat jestem zadowolona:) Muszę się przyznać, że w ciąży nie lubię być:P Kocham słuchać serduszka, oglądać dziecko na usg i czuć ruchy ale cała reszta trwa zdecydowanie za długo!!!

Pomarudziłam więc  żeby na koniec było optymistycznie przedstawiam Wam inspiracje piernikowe:)) U nas pierniczki już w pojemnikach czekają na upiększenie:)









Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. To już 30tydzień????? Nie wierzę, ale to fakt- w drugiej ciąży czas biegnie zdecydowanie szybciej.
    Piękne te pierniczki, u nas jednak spodziewam się większej abstrakcji w dekorowaniu;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzik u nas też będzie bardzo abstrakcyjnie:P

      Usuń
  2. ja cudownie wspominam swoją ciąże. Jeśli moja druga wyglądałaby tak jak ta pierwsza to byłoby wspaniale. W takich ciążach mogłabym chodzić ciągle. No...jedynie ból kręgosłupa w ostatnim miesiącu dał trochę w kośc i serdecznie nie mogła sie doczekać kiedy w końcu będe mogła spac na plecach. pozycja na boku wychodziła mi już....bokiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spać na boku lubię więc to akurat jest niezmienne w ciąży...mnie dobija spojenie łonowe i ciągła zadyszka.

      Usuń
  3. U mnie od jutra 30 tc,czuje się bardzo dobrze,tak samo jak w pierwszej również z synkiem :) i jak Ty Ala zaczynam w styczniu szykować się na przyjście dzidzi na świat. Muszę dokupić ubranek,uprać i uprasować to co mam po Piotrusiu,nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to z dziewczynkami tak bywa z samopoczuciem:) Ja jakoś nie pałam entuzjazmem do prania i prasowania:P

      Usuń
  4. ależ minęło :) z górki już! ja lubiłam stan ciążowy, służyła mi Ewka w brzuchu :)
    PS ja pierniczki dopiero dziś będę piekła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mija ekspresowo...ale to mnie bardzo cieszy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. z E ciąża była przyjemnością, ta narazie daje się we znaki.
    już nie szukam, nie czytam jak opętana. podchodzę do tej ciąży bardziej racjonalnie. narazie jestem -0,5 kg lub na 0, z E w 12 tyg było już 4+ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uroki drugiej ciąży...jest emocjonalnie dużo spokojniejsza:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)