31 tydzień, spóźniony Mikołaj

Ups...w tym roku dałam ciała z prezentami...zupełnie zapomniałam o tym małym szczególe, że grudzień to szał zakupowy i poczta działa duuużo wolniej niż zazwyczaj:/ Do tego pan kurier jechał do nas zamiast dwóch dni zaledwie 8!! Ten najważniejszy już dotarł i grzecznie czeka w kuchni...Kolejka jest ogromna na szczęście póki co zapakowana w zupełnie nieatrakcyjny karton:)

Gabin codziennie rano zagląda do kuchni i pyta czy to nasza paka, ja grzecznie odpowiadam nie synku...i na tym kończy się dyskusja:)) Urok mało świadomego dziecka  nadchodzącego raju prezentowego:) Kolejka jest od dziadków...prezent od prababci też grzecznie czeka w  szafie:) A rodzice no cóż...miałam małe przejścia. Chciałam dokonać zakupów za e-bon prezentowy do smyka...no i niestety:/ Smyk nawalił na całej linii!!

 trafić na wszystko z listy obecnie graniczy z  cudem:) Cierpliwość popłaca więc ostatecznie się udało...szczęśliwa wszystko pozamawiałam dochodzi do płatności i nie tak szybko:O Cóż się okazuje - rabatów nie łączy - jakież było moje zdziwienie...w końcu co rabaty mają wspólnego z kartą płatniczą za którą ktoś wcześniej już zapłacił???

Szybki mail i bardzo wolna odpowiedź wyjaśniły - mam nadzieję - sytuacje, bo zakupów zrobić nie mogę ponieważ...tak, tak towar zniknął :O Jeszcze się nie poddałam, ale wiem że na Wigilię prezentów nie będzie:/

 Książeczki i lampka zamówione w innych sklepach i czekamy:))


Nela rośnie...rozpycha się coraz bardziej:) Gabryś ciągle mówi do brzucha "no, no" kiedy to dostanie od siostry w ucho - skutki przytulania się do brzucha. Co zrobić taka wygodna poduszka kusi:)))

Maleńka namiętnie poje wody płodowe tym samym ćwicząc swój mini przewód pokarmowy:) Ja już nie mogę głęboko oddychać, a kręgosłup od wczoraj daje o sobie znać...tak więc wyginam się na wszystkie możliwe strony. Pomaga trochę góra poduszek i masaż:) Pojawiła się siara  - troszkę mnie zaskoczyła, pewnie dlatego, że z Gabrysiem nie miała miejsca taka niespodzianka. Tak więc wkładki laktacyjne pozostałe po synku używamy obecnie:)) Chyba czas na zakupy kosmetyczne dla mamy i bobasa??


W weekend zabieramy się za słodkości świąteczne i mam nadzieję, że Nela będzie łakomczuchem i da nam spokojnie wszystko pichcić:)

Ps. Właśnie zobaczyłam mojego synka, który tak grzecznie się bawił jak pisałam...zamienił się w bałwanka kremowego więc muszę koniecznie go wsadzić do wanny i...kupić nowy krem:P

Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. już nie mogę doczekać się kopniaków.
    my wszystkie prezenty mamy, spakowałam je i teraz tego żałuję, bo cały dzień odpędzam od nich Em...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę jaka spragniona prezentów:))

      A kopniaki już niebawem...druga ciąża leci jak błyskawica!!

      Usuń
  2. Haha, no własnie, cisza u dziecka jest podejrzana :)
    My też dla małego kupiliśmy kolejkę pod choinkę (drewnianą z Lidla, ale 80 częściową i na oko wygląda świetnie ::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak cisza niewskazana:P Ale ta mina kiedy przyszedł do mnie umazany cały w kremie była boska::))

      Usuń
  3. no wlasnie... ja o prezentach tez zapomnialam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff dobrze, że nie jestem sama:)) Ale właśnie przed chwilą wpadł do mnie zadyszany listonosz i mamy dwa prezenty:))

      Usuń
  4. Ja w tym roku ogarnęłam prezenty o wiele wcześniej:) 31 tydzień no to już Ci nie dużo zostało podobno po 30 tyg już z górki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre posunięcie!!:))

      Dla mnie ten finisz ostatnio straszliwie się ciągnął, liczę na to iż tym razem pójdzie szybciutko:))

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)