30 miesięcy, 35 tygodni

  Dziś Gabryś skończył  2,5 roczku:)) W domu mamy już małego mężczyznę  który ewidentnie wie co lubi, a co już nie bardzo mu odpowiada...sam precyzuje na co ma ochotę zarówno w kwestii jedzenia, jak i bajki, którą mamy oglądać lub czytać:) Tak oto dochodzi do dzisiejszego prezentu...Jakiś czas temu zakupiłam książkę, która wzbudza zachwyt wśród wielu rodziców i ich milusińskich "Zima na ulicy Czereśniowej".

Listonosz przyniósł paczkę z książkami i co...lekkie zdziwienie  duże to straszliwie , twarda tektura, a w środku naćkane obrazków, słów brak:O Wieczorową porą kiedy już szykowaliśmy się do snu Gabin książkę otrzymał i się zaczęło:)) Dziecko wpadło w  zachwyt...oficjalnie mogę napisać, że to jedna z jego ulubionych książeczek. Przegląda i wyszukuje - pociągów, samolotów i czerwonych gadżetów. Zabawa jest przednia więc książka już nie służy do czytania przed snem tylko lustrujemy ją w dzień, bo dziecko tak się pobudza, że o spaniu mowy nie ma:))


Seria zawiera cztery części, zgodnie z porami roku:) Tak więc nabyliśmy z okazji ukończenia 30 miesięcy "Wiosnę..." Gabi siedzi i ogląda po raz 100 - książeczki z ulicy Czereśniowej to istny szał. Sama nie do końca rozumiem ich fenomen, ale pewnie dlatego, że ja wolę treść, a nie obrazki:P Ilustrację są urocze, nie takie "dzieciowe" i bardzo dokładne, co daje pole do popisu rodzicom - nasza zabawa polega na bardzo prostej formie "gdzie jest...??". Młody się wpatruje, jeździ paluszkiem po stronie i szuka "Mamo tu, tu jest" pisk i błysk w oczach:)




Tymczasem Nela rośnie - waga około 2, 5 kg-, rozpycha się szaleńczo i powolutku szykuje się do wyjścia:) Dziś oficjalnie kończymy 35 tygodni więc robi cię coraz ciężej:/ Ja najchętniej już bym pojechała na porodówkę...Kołyska odebrana, wózek czeka na nową lokatorkę, a czas zatrzymał się w miejscu...Końcówka ciąży wpływa na mnie depresyjnie. Wyrzuty sumienia w stosunku do Gabrysia, który ma ograniczoną ilość spacerów, bo mama rady nie daje:( Ruszam się powolutku...i sapie przy wejściu na pierwsze piętro:O Buty zakładam ciągle sama, nogi golę już ledwo, ledwo :P Nela uwielbia mrożone truskawki i sok grejpfrutowy  bo po nich skacze jak mała akrobatka na trampolinie:) Ja codziennie skreślam dni w moim ciążowym kalendarzu do godziny zero jeszcze 25 dni...no chyba , że moje dziecko postanowi olać kalendarz i wyjść w zupełnie innym terminie:))

Udostępnij:

Komentarze

15 komentarze:

  1. Oj tak, Adi też uwielbia te książki, póki co mamy część z latem i zimą:)
    Trzymaj się Kochana, pewnie ani się obejrzysz i przytulisz już Maleństwo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam brakuje jeszcze Lata, ale nabędziemy jak już będzie bliżej lata:)

      Usuń
  2. świetne te książeczki !
    Wszystkiego najlepszego dla Gabiego :-) duży chłopak już z niego

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ta książka na pewno porusza dziecięcą wyobraźnię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się zainspirowana tą Czereśnią :)
    Pomyślnych wiatrów dziewczynki :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. oby te 25 dni szybko zleciało :)
    pogoda i tak nie sprzyja spacerom, więc się nie obwiniaj. jeszcze nadrobicie spacerowe zaległości już Nelą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać tego nadrabiania:))

      Usuń
  6. fajna książeczka....lepiej nie pośpieszaj:))) jeszcze chwilka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. potwierdzamy, że ulica Czereśniowa jest świetna! :)
    PS oj te końcówki, ja już tuż przed terminem się cieszyłam, że to zaraz, a ta mała zołza jeszcze dwa tygodnie czekała! trza było ją wołać! :D ale to bardzo rzadkie w przypadku ciąży nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję,że oryginalna nie będę i nie przenoszę:D

      Usuń
  8. Wszystkiego Dobrego dla Gabrynia!

    i oby to oczekiwanie przebiegło w tempie niezwykle szybkim;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)