Piankolina w roli głównej

 Przybył do nas zestaw piękny i kolorowy:)) Gabryś na widok każdej paczki obecnie piszczy i klaszcze pytając się czy to dla niego czy dla Neli??? Dla kogo by nie było radość wielka z odwiedzin listonosza:D Tym razem paczka dla starszego brata i to jaka!! Zawartość kolorowa, urządzenia do pichcenia więc dawaj czadu młody...karton rozerwany, urządzenie wyjęte i zaczynamy:)


Cobi zrobił super elementy do zabawy i mając do czynienia już z innym ciasto - plastami muszę obiektywnie stwierdzić, iż te są zdecydowanie najlepsze!!! Ale uwaga piankolinia jest straszna...nie, nie dla naszego dziecka , które ją uwielbia - dla nas jako rodziców. Kruszy się to paskudztwo i mam nieodparte wrażenie, że jest przeterminowana, choć w rzeczywistości termin użytkowania jeszcze długi:)


Tak więc robiąc pizzę mieliśmy świetną zabawę, sprzątając Gabryś nadal się bawił wyśmienicie ja już trochę mniej:P W dodatku ona ma jakieś magiczne zdolności...znalazła się na mojej poduszce chociaż pościel była schowana, a bawiliśmy się przy stoliku...jest na laptopie i była w majtkach Gabiego??? To ci dopiero zagadka...po dziś dzień nie rozwiązana i powiem szczerze niech tak pozostanie:)

Wczoraj mieliśmy gości i wykorzystałam to niecnie:P Ciocia z tatkiem zostali wciągnięci do zabawy:) Piankoliny coraz mniej - nie mam serca jej wyrzucić, bo Gabin ją tak lubi - i nawet nie musiałam sprzątać:) Chyba po ciąży będę musiała mężowi wystrugać medal z ziemniaka!!

A oto jak się bawiliśmy:))









Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. Super blog :) Bardzo miło się Was czyta :) Nominowałam Cię do zabawy Versatile Blogger Award. Więcej informacji znajdziesz na moim blogu :)http://zuziulek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś bawiłam się czymś takim u chrześnicy męża, robiłyśmy lody, bo Hania miała cały spzęt, świetna zabawa. jak tylko E podrośnie na pewno dostanie taką zabawkę :)
    ps. dziękuję za nominację, ale już brałam udział w tej zabawie i tyle osób było juz nominowanych, że nie wiem kogo wybrać, by nie dublować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabawa jest przednia tylko kupujcie ciastolinę, a nie jej odmiany:)

      Usuń
  3. i my uwielbiamy lepienie i ugniatanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)