Torba do szpitala

 Moja co prawda jeszcze nie do końca spakowana...ale torba Nelki już szczelnie zamknięta czeka na otwarcie, kiedy to już mała będzie  z nami:)) Starałam się pakować oszczędnie, choć należę do kobiety, które najchętniej wyniosłyby cały dom razem ze sobą:P Jednak pobytu w szpitalu szczerze nie cierpię i pewnie moja podświadomość mówi mi, że długo tam być nie możemy więc po co tyle wszystkiego??? W razie czego mam bardzo sprytnego męża, który zawsze pomoże i przywiezie zapomniane "niezbędniki"

TORBA DLA MAMY


  • 3/4 bawełniane koszule nocne - póki co mam dwie więc konieczna wizyta w sklepie - jedna idzie do porodu więc zostajemy z resztą, ja muszę je zmieniać codziennie bo połóg robi swoje,
  • opakowanie majtek jednorazowych,
  • szlafrok,
  • klapki pod prysznic,
  • 2 ręczniki,
  • przybory toaletowe - czyli wszystko co potrzebne do poranno-wieczorej wizyty w łazience,
  • 2 opakowanie giga-podpasek,
  • kapcie
  • opakowanie podkładów na łóżko,
  • książka,
  • telefon,
  • butelka wody,
  • dokumenty-dowód osobisty, karta ciąży, wszystkie ostatnie badania, grupa krwi, potwierdzenie ubezpieczenia,
  • 2 biustonosze do karminienia
TORBA DLA BOBASA

  • 4 pajacyki,
  • 4 bodziaki na długi rękaw, 
  • 4 bodziaki krótki rękawek,
  • 2 pary rajstopek oraz 2 pary skarpetek,
  • 4 czapeczki bawełnie,
  • 2 pary łapek-niedrapek,
  • 3 pieluszki tetrowe,
  • opakowanie pampersów 1,
  • ręcznik,
  • kocyk ewentualnie otulacz.

Ubranie na wyjście dla mnie i małej zostaje w domu, tato przywiezie kiedy dostaniemy zielone światło na wyjście:) Laktator, nakładki lub herbatki czyli pomocniki mamy karmiącej ostatnio były mi potrzebne jednak położyłam je w szufladzie w domu i jakby co zostaną przywiezione:)) Jak to dobrze mieć zorganizowanego męża - jaka oszczędność miejsca:P

Tak więc jesteśmy gotowi...ja najbardziej się boję rozstania z Gabrysiem:/ Rozmawiamy dużo na ten temat i mój słodziak wiem, że niedługo mama pojedzie do szpitala i przyjedzie z dzidzią do domu:)) Co więcej ja uważam, że on sobie doskonale poradzi z babciami i tatusiem jednak co do mnie już nie jestem taka pewna...jak tylko o tym myślę, to już mam ochotę płakać - póki co zwalam to na kwestię hormonów ciążowych! Mam nadzieję, że tym razem nie trafię na patologię bo oszaleje z tęsknoty za moim małym nieborakiem...

A tak wyglądał Gabinek, kiedy to 23.07.2010 zawitał na świecie:)) Ciekawa czy Nela będzie podobna???






Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. I ja muszę torbę spakować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak sytuacja? :) Trzymamy kciuki za Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan doktor powiedział, że póki co maleńka na świat się nie spieszy więc kamień z serca:))

      Pakujcie się bo to już za chwileczkę!!:D

      Usuń
  3. no to gratuluje przygotowan ;) ja spakowalam sie wlasciwie na ostatnia chwile, bo mala nas zaskoczyla 2 tygodnie przed czasem... a Gabis byl slodki!

    OdpowiedzUsuń
  4. http://mamaronia.blogspot.com/2013/01/5-prawd-nie-objawionych.html

    zapraszam po wyroznienie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny malutki Gabinek :D Już się doczekać nie mogę, kiedy poznamy Nelcię:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki Gabryś był boski! Szkoda, że się wtedy nie znałyśmy, byłby model jak trzeba!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)