Biedronkowe szaleństwa

Pisałam nie raz , że uwielbaim zabawki z Biedronki:)) Nasz numer jeden to zdecydowanie wszelkie zestawy ciastoliny...tak więc jak tatko pobiegł razu pewnego po zakupy i co słyszę, że dzwoni. Dziwna to sprawa bo małżon jest tym typem,że wszystko sam do kuchni kupuje...

"Ala są nowe zestawy!!!" to podniecienie w głosie z lekka mnie zaniepokoiło...
"Nowe zestawy czego???"
"No jak to czego ciastoliny!!:))" tu rozpoczeło się wyliczanie...a ja szybciorem do oferty biedronkowej i tak wspólnie rodzice kupili "sobie"- i rzecz jasna starszakowi- zestaw ze zwierzątkami:D



Powędrował na pawlacz  - co by mały nie oszalał z powodu zbyt częstego dostawania rozmaitych cudów -
i dziś nadszedł ten dzień! Dzień rozpakowania zakładu dla pupili:)) Lepiliśmy, wycinaliśmy i sama nie wiemkto miał z tego największy ubaw:)


Nela była zdecydowanie nejmniej zainteresowana i skupiła się dziewczyna na ćwiczeniach...efekt taki, że moje 3 tygodniowe dziecko nauczyło się przewracać z brzuszka na plecy. Jestem w lekkiem szoku bo wydaje mi się, że ten etap powinnien nastąpić dopiero za kilka tygodni...teraz pytanie czy to ja już tak szybko zapomniałam kiedy dzieci wyprawiają takie cuda?? Czy traiła mi się mała sportsmenka???


Gabin zakochał się w piesku...za pewne z racji podobieństwa do pieska dzidków, któregokocha ponad wszytsko:))


A poniżej mój faworyt:))



Zabawka firmy Elefun...koszt około 20 zł.

Udostępnij:

Komentarze

13 komentarze:

  1. No proszę, można? Można! A ja dziś kupiłam jakieś tego typu dziadostwo w smyku i zła jestem, że ho ho. Zestaw ciastoliny firmy Smiki, lodziarnię. Szczerze, to jeszcze porządnie się tym z małym nie pobawiłam, ale już mnie wkurzyło - wszystko się kruszy, wszędzie tego pełno, a masy przez dozownik do lodów to nawet ja nie byłam w stanie przepchnąć, a co dopiero mój 2-latek. Aha, no i brak było jakiejkolwiek instrukcji, więc nawet nie wiem, czy z dobrej strony się za to wzięłam. Fakt, zapłaciłam 25zł, ale zabawka była z 50zł przeceniona. Taki bubel za taką kasę... Dzięki Wam za inspirację, będę wiedziała gdzie szukać, jak już się na ciastoliny odobrażę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedrowkowa naprawdę jest super:) Baa nawet mój mąż co się zawsze czepia uważa ją za najlepszą:D

      Usuń
  2. Muszę spróbować z tymi zwierzakami. Niektóre ciastoliny są słabe, zobaczymy jak ta się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest jeszcze kilka świetnych zestawów...co jakaś nowa promocja to pojawiają się inne...uwaga uzależnia:P

      Usuń
  3. No widzisz a ja miałam ją w rękach i odłożyłam - z myślą- ""a może kupię coś lepszego..." - a tu się okazuje, że czasem nie warto - hmmm - tak więc chyba będzie drugie podejście ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Kotek jest cudowny :) A zobaczysz, że i Nela niedługo będzie ciastoliną mocno zainteresowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas tak szybko nam leci,że pewnie zaraz się będą o nią bili:P

      Usuń
  5. kochana to za wczesnie na obroty :( moja córcia też tak miała i było to wzmożone napięcie mięśniowe.... nie lekceważ tego co napisałam i idz na wszelki wypadek do pediatry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy u pediatry jeszcze przed jej obrotami, ponieważ zaniepokoiło mnie trzymanie główki...no więc napięcia nie ma, zresztą ona nie ściska piąstek, nie wyhina się włuk i jest generalnie rzecz biorąc małym luzakiem,który rozkłada sie jak tylko może - a to przeczy wzmożonemu napięciu. Lekraz powiedział, że jest silna i będzie nas zaskakiwać - długo nie czekałam na te zaskoczenie

      Usuń
  6. Witam jestem nową czytelniczką, czytam, czytam a przy okazji zapraszam do mnie :):*

    kasiulekkochany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooooo a te zestawy to mi umknęły a przecież można kupić dzieciakom na prezenty skoro moja Ala jeszcze za mała:)

    Dziękujemy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)