Dziewczyny uwielbiają Tummy:)


 Wieczorową porą w domu panuje szaleństwo kąpielowe:)) Gabin z tatą przygotowują wiaderko-tak, kąpiemy małą w Tummy tub - a my szykujemy się do kąpieli. Do wody zawsze wlewamy Olian więc ja jako kąpiąca na początku naszej wiaderkowej przygody miałam dziwne uczucie,że maleńka zaraz mi się wyślizgnie i zanurkuje:O



Jednak już drugiego dnia znalazłyśmy sposób i kąpanie stało się dużą frajdą...Nelka jeszcze nie uśmiecha się świadomie, jednka w momencie kiedy nurkuje w Tummy na jej twarzy pojawia się błogostan. Pewnie dlatego, że przypomina sobie czasy kiedy była w moim brzuchu:)) Dziecko w wiaderko ma pozycję pionową , embrionalną więc jest prawie tak jak "za starych, dobrych brzuszkowych czasów".

Stworzone z bezpiecznych materiałów dla malucha i bardzo wygodne dla rodzicó. W tym przypadku dla mnie...Luka powiedział, że nie ma opcji żeby korzystał z wiadro-beczki:P Tak więć mąż jest zdecydowanie na nie za to cała pozostała trójka jak najbardziej na tak.



Ładnie poprosiłam i zrobił mały wyjątek co bym sobie pomgła popstrykać...ale to chyba ostatni raz taty z wiaderkiem:P



Obecnie tummy tub ma rozmiary olbrzymie i zmieściłby się jeszcze jedn bobas ale pomimo zapewnień producenta, że można je używać do dwóch lat jakoś tego nie widzę. Myślę, że za jakieś 4 miesiące przeniesiemy się do dużej wanny gdzie wreszcie tatuś będzie mógł się ncieszyć wspólną kąpielą z córeczką:)


Udostępnij:

Komentarze

14 komentarze:

  1. Ale Nelcia podobna do Gabrysia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad tym wiaderkiem ale ostatecznie wybrałam wanienkę. Jakoś podobnie jak twój mąż nie obrażam sobie kąpieli małej w tym wynalazku :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudowna sprawa:)) Jak będziesz miała okazję to wypróbuj!

      Usuń
  3. Marzę o tummy tub, ale mój mąż prezentuje te same poglądy co Twój :/ Więc niestety cienko to widzę, bo kąpiel to u nas jednak męska rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się zbuntowałam i dlatego teraz ja przejełam obowiązki kąpielowej...ale warto:)

      Usuń
  4. podzielam zdanie Luki, też w tym wiaderku bym nie kapała.
    dla mnie w ogóle pierwsze kąpiele dziecka to tragednia.
    Emilię kapała i kąpie mąż, ja gdy muszę.
    ale kąpieli noworodka sobie nei wyobrażam...
    znowu będę pewnie poanikować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się przełamać...:)) Ja często jstem sama wieczorem więc kąpiel to taka nasza codzienność...dla mnie jedna zpiękniejszych chwil!!

      Usuń
  5. To wiaderko bardzo mi się podoba. Zastanawiam się sama czy nie zaopatrzę się w taki sprzęt.

    Chociaż u nas tatuś też może nie mieć tęgiej miny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam ,że większość tatusiów jest na nie:P

      Usuń
  6. no ciekawe czy mój M. by skorzystał :) bo to on jest u nas mistrzem kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jak to smiesznie wyglada..takie maleństwo w wiaderku ;) pierwszy raz widzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas odwrotnie - ja strach przed wiaderkiem, a mąż - się podjął - ale generalnie kąpaliśmy małego w wanience...

    OdpowiedzUsuń
  9. ale rewelacja- my kąpaliśmy w wanience ale wiaderko wygląda czadowo :)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)