Urodzinowe powitanie wiosny

 Jako, że urodziny zawsze ma w środku wiosny tym razem było bardzo oryginalnie...Luka śmiał się ze mnie, że upodobniłam się do naszej córki...w końcu ona miała być wiosenną panienką, a została królewną śnieżką:) Aura jednak mnie nie zawiodła i na moje urodziny przyprowadziła wiosnę...:))



Nareszcie przyszła!!! Tak więc energia nas rozpiera i całe dnie spędzamy poza domem:)) Gabryś szaleje na rowerze, ja biegam za nim razem z Nelą. Zaczął ćwiczyć wspinaczkę ku mojemu przerażeniu wchodzi na samą górę po tzw. sieci pająka na placu zabaw...Matka cykor boi się o dziecko, ale jak tylko go stamtąd próbuje zdjąć patrzy się na mnie tymi wielkimi oczami i słodko zapewnia , że się nie boi i nie spadnie. Próbuj synku, próbuj ja na dole poobgryzam paznokcie...Kiedy on tak dorósł, że wejdzie wyżej niż ja???

Urodziny spędziliśmy na cudownym spacerze w deszczu:)) Gabryś odkrył foczki i małpki spadły z piedestału najfajniejszych zwierzątek w zoo. Osiołka co prawda nie pogłaskaliśmy, bo spał...ale i tak było cudnie. Zdjęć prawie nie ma...a może inaczej jest całkiem sporo, ale w większości to zdjęcia od tyłu, bo Gabino ani myśli się się zatrzymać:)) W bajkach jednak dużo prawdy, a przynajmniej tej dotyczących imion...Gabryś pędziwiatr z "Tomka" idealnie oddaje energię mojego szkraba.


Moja trójka w tym roku postanowiła mnie zaskoczyć i sprawić mi prezent o którym gadał od długiego czasu, ale zawsze miałam inne wydatki!!! Chyba liczą na dużą, pyszną wyżerkę:P

Ps. Uprzedzając pytania i komentarze...nie uważam, żeby sprzęt kuchenny był prezentem ujmującym kobiecości...:))

Udostępnij:

Komentarze

13 komentarze:

  1. taką wiosn to ja rozumiem:)

    A ten robot? tez mi si taki marzy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwazniejsze, żeby tobie podobał się prezent :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No to szczęścia, szczęścia i zdrówka;D

    ps. A ja jak zobaczyłam prezent tylko sobie pomyślałam- ale super, też bym chciała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli to było coś co chciałaś.
    w sumie, któregoś razu od teściów na urodziny od teściów poprosiłam o blender :)
    a jesli dostałabym dobry ekspres do kawy albo robota kuchennego aid kitchen, nie pogardziłabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz marzę o ekspresie do kawy...sukcesywnie odkładam więc może na imieniny sobie strzelę:)

      Usuń
  5. SYN ma sprzęcior - MAMA - ma sprzęcior - WSZYTKO GRA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mama ma sprzęt idealny do tycia, a syn do zrzucania wagi...tak więc stanowimy duet idealny:P

      Usuń
  6. Witam i zapraszam do siebie ja zaobserwowałam bloga i zostanę stałą czytelniczką :) sama dopiero zaczynam http://blogujacaanusia.blogspot.com/ a nie długo pierwszy konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezent niczego sobie :) A jak jeszcze dodatkowo o nim marzyłaś to tym bardziej super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)