A w sercu maj

Majówkowa pogoda się nie popisała, ale jako, że na kalendarzu pojawił się maj to ja cały czas czuję się jakby było +20:) Gabin wyjechał do babci, a my z Nelą udzielałyśmy się towarzysko:))

 Muszę przynać,  że bez Gabrysia w domu jest straszliwie nudno:P Brakowało mi ciągłych pytań, wesołego szczebiotu,słowa "mamo", nawet jego codziennych fochów na cały świat...Słyszłam od większości, że teraz to sobie odpocznę - rzeczywiście wyspaliśmy się :)) Jakie to cudowne uczucie kiedy otwieram oczy, a na zegarku widzę godzinę 9:)) Jednak kwestia odpoczynku jest sporna...kiepsko się mi odpoczywa kiedy nie jesteśmy razem. Jest mi tak dziwnie pusto na duszy kiedy jedno z dwojga wyrusza w świat. Nie wiem jak ja sobie poradzę, kiedy Gabin i Nela razem gdzieś wyjadą...na szczęście do tego czasu długa droga:))


Wraz z majówką Nelka miała swój pierwszy raz na basenie:) Natomiast Gabin mnie zaskoczył niesmowicie!! Uwaga, uwaga moje dziecko pływa!!! Przez ostatnie kilka mesięcy chadzał na basen z tatą, a tu taka niespodzianka:) Najlepsze jest to, że zaskoczył też Luka...tatko cały czas twierdzi, że on tak pierwszy raz...hmmm czy aby na pewno?? Jestem strasznie dumna z mojego małego pływaka, co prawda pływaczki są obecne na rękach ale sam wskakuje na "głęboką" wodę i prze do przodu. Styl pływaki a'la Gabin jest pomieszaniem pieska i żabki:)






Pocątek maja rozpoceliśmy na sportowo...Nela pomyka wózkiem:P Gabin na swoim jednośladzie - tatuś uprawia jogging w pogoni za synem, a ja nadal ćwiczę z Ewką:) Szalejemy i w slońce i w deszcz...maj spędamy na dworze i pogoda nam nie straszna!!







Na koniec Was zakoczę...Gabin stęsknił się za Nelą  - jak przychaliśmy po niego to dostałam buziaka,a chwilę potem wspinałsię na paluszki,pogłaskałsiostrę i usłyszałam "jest Nela...tęskniłem":)

Udostępnij:

Komentarze

14 komentarze:

  1. oj tak, jak dziecka chwilę nie ma w domu, albo gdy urządzi sobie wyjątkowo długą drzemkę to od razu czuję się nieswojo i nie mam co ze sobą zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na drzemce dzieciakó bardzo skrupulatnie wykorzystuję czas na lekturę lub malowanie paznokci:P

      Usuń
  2. ale fajne basenowanie:) też się wybieramy ale jakoś nam nie podrodze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idzcie koniecznie...naprawdę świetna zabawa:)

      Usuń
  3. Super, że się nie boi wody :D Będzie pływak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie boi, ale entuzjastką póki co też nie jest:P

      Usuń
  4. Nasza majowka skończyła się na termach....
    Dla Młodego urlop = basen, woda.... po tacie :)
    Ale wasza malutka odważna !
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termy...aaa jak bym się na nie przejechała, tylko te 5h jazdy skutecznie mnie odstrasza:P Ale w zimę nie odpuszczę:)

      Usuń
  5. zakochałam się w Neli i jej kostiumie!
    jest czadowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kostium truskawkoy był kupiony kiedy Nel jeszcze w brzuchu pływała:)

      Usuń
  6. O tak kostium super! :D
    Pierwsza wyprawa na basen przed niami...

    Zapraszam do nas http://dania-dla-najmlodszych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastycznie, że nie ma dla was granic! Dzieci są dzięki temu niezwykle szczęśliwe :))) Nela w stroju kąpielowym wygląda przeuroczo;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mały pływak! :) na mój pierwszy styl pływacki mówili... na konia ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)