Magiczne miejsca

Czasami trafiamy gdzieś zupełnym przypadkiem i już wiem, że będziemy tam częstym gościem:) Tak właśnie miałam z małą mieściną Nartami zwaną...zakochałam się w tym zakątku. Jest bardzo kameralnie, jezioro najczystsze w Polsce - są tam nawet raki:)) Domek prawie nad samym piaszczytsym brzegiem -choćw tym roku troszkę pisaku zabrakło:P...marzenie:) Ceny nie szybują tak kosmicznie w górę, jak to ma miejsce w przypadku popularnych "kurortów".

Tak więc po raz kolejny zrobiliśmy sobie wypad kilku dniowy z naszą szaloną ekipą wyjazdową:) Jest nas coraz więcej więc organizacja do najłatwiejszych nie należy, ale w końcu chcieć to móc! Dni do wyjazdu odliczałam już od początku maja, no dobra od połowy kiwetnia:P Nareszcie przyszedł ten dzień, kiedy zapakowani posam dach samochodu ruszyliśmy!!!

Było bosko...ale nie mogło być inaczej:) Pogoda piękna, choć w większości kraju lało porządnie, ja wypoczełam i naładowałam baterie. Dzieciaki też zachwycone...Gabryś miał całkiem spore towarzystwo:) On jak to on,woli straszych kumpli, więc męczył chłopców co nie miara, ale dzielni byli i pochodzili z nim za rękę nad wodą, pograli razem w piłkę i nawet tak często mu nie uciekali:P

Zresztą zobaczcie jak nam było...:))




Miejsce doskonałe na wspólne zabawy to rzecz jasna bagażnik:P




Mój syn pokochał muzykę rockową...wczuł się w klimat!









Codzienne powitanie jeziora...a ja niezmiennie miałam wrażenie,że nie wychamuje w porę:P








Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. to ostatnie zdjęcie przeurocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj tak oni potrafią zasnąc wszędzie:)

      Usuń
  3. Takie wyjazdy rodzinne są super :) Można naładować akumulator na następnych parę miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspólne spędzanie czasu bezcenne...piękne zdjęcia, widać że świetnie się bawiliście, pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)