Podpisali!!:))

  Tak naprawdę to podpisała nasza głowa państwa...mowa oczywiście o wydłużeniu urlopu rodzicielskiego:) Cieszę się niezmiernie, nie tylko dlatego, że dotyczy on mnie/nas bezpośrednio - ale przede wszystkim dlatego, iż nareszcie w Polsce zaczyna się coś dziać w tematyce rodzin. Większość obietnic składa przez partie rządzące to tylko polityczny bełkot i obietnice bez pokrycia.

Matki 1 kwartału dzilenie walczyły i ku mojemu zdziwieniu wywalczyły:))) 17 - tego czerwca będzie można złożyć oficjalnie wniosek o wydłużenie urlopu...mamy, które złożyły już prośbę o dodatkowe 4 tygodnie, teraz mogą otrzymać jeszcze dodatkowe 2 także 100% płtne, oraz kolejne 26 tygodni płatne 60 %. Mogą skorzytać z niego rodzice wszystkich dzieci urodzonych  w 2013 roku. Mamy rodzące obecnie mogą wnioskować o urlop roczny już 2 tygodnie przed narodzeniem dzidziusia wtedy kwota będzie wynosiła 80% naszych dotychczasowych zarobków przez cały rok trwania urlopu. Jeżeli ktoś miałby jakieś wątpliwości to tu całe mnóstwo pytań i odpowiedzi.

 Bardzo ważną zmianą dotyczących urlopów jest fakt, że jest on rodzicielski, a nie tylko macierzyński! Tatusiowe mogą po 14 tygodniach od urodzenia dziecka zostać z nim w domu:)

U nas w domu wielka radocha, choć przyznaję się bez bicia, że i tak bym została w domu z Nelą. Póki co wkroczyłam jedną nogą w szeregi mam bezrobonych, ponieważ umowę miałam do dnia porodu...jednak teraz jest czas dla mnie i dzieci i o ile nie trafi się coś co spowoduje, że zapiszczę
z radości to do pracy nie idę. Nasze absolutne minimum to czas do ukończenia 2-óch lat. Jednak najprawdopodobniej będziemy razem do czasu aż Nelka pójdzie do przedszkola, a Gabinek do zerówki/szkoły:))

Po ustaleniu dłuższego urlopu rodzicielskiego czekam wreszcie na rozwój spraw żłobkowo- przedszkolnych...w Warszawie tragedii nie ma, jednak w mniejszych miejscowościach już nie jest tak kolorowo:( Drogi rządzie działąj w temacie bo dzieci przyszłością narodu!!




Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)