Dobro wraca

W życiu kieruje się zasadą wzajemności - najczęściej uczucie, myśli oraz moje zachowanie, które wysyłam w świat do mnie wracają :) Może tak się dzieje, ponieważ mocno w to wierze, a może tak poprostu skonstruowany jest świat.

Historie namacalne są dwie, w obu w roli głównej występuje mój podręczny wspomagacz utrwalający pięknemomenty, powszechnie zwany telefonem.

Maj 2012 spacerowalismy po gdańskim deptaku, Luka poszedł coś załatwić, a ja z Gabim usiedlismy na murku i rozpoczelam utrwalańie chwil telefonem. Położyłam go obok siebie i zajęłam się zabawa z  Gabinowskim. Przyszedł tato i powerdowalismy na dalszy spacer, telefon oczywiście zostawiając na murku. Telefon od mamy, żebyśmy się wrócili po mój telefon do kawiarni, gdzie został zniesiony przez sympatycznego jegomościa. Nawet nie miałam okazji mu podziękować, zrobiła to moja mama, ale jak Pan kiedyś do nas trafi to niech pisze... Stawiam pyszną kawę i wielkie ciacho!!!

Lipiec 2013 biegusiem do auta, bo czas goni. Gdzie można położyć telefon po skonczonej rozmowie, kiedy jak zwykle nie ma się kieszeni ani torby pod ręka? Oczywiście na dachu auta, wraz z ukochanymi okularami. Wszystko spakowane, przypieci pasami ruszamy... chwileczke czy ja aby przypadkiem telefonu nie zostawiłem? Telefon został wyłączony i ślad po nim zaginął... nie mogłam przeboleć zdjęć i filmów, które miał w sobie. Wieczorem dostaje maila od znalazcy. Czytam, nie wierzę :) Pani upewniła się, że telefon należy do mnie i dziś został odebrany... Mama tym razem też mnie poratowała, wręczyla prezent i odebrala zgubę. Moja druga połowa już mnie podsumowała, że mam więcej szczęścia niż rozumu. Muszę się niestety z tym zgodzić.

Może jednak jest tak, że ktoś na górze widzi nas i stawia na naszej drodze podobnych do nas.
W życiu znalazłam ze 20 portfeli, całkiem sporo innych cudów i zawsze staram się aby trafiły do swojego właściciela :) Teoretycznie więc mogę gubić jeszcze telefon kilkakrotnie i zgodnie z teorią powinnien do mnie wrócić, ale chyba jednak próbować nie będę.

Udostępnij:

Komentarze

20 komentarze:

  1. Ja zgubiłam telefon raz. Spadł mi z kolan w trakcie wychodzenia z samochodu... Wyłączony był po 10 minutach:( Właśnie najbardziej szkoda mi było zdjęć i filmów... Ale niestety- 3 lata temu, iphone leżący na chodniku w samym centrum... Nie było szans. Ale osobiści zdarzyło mi się dwa razy zwrócić coś znalezionego (telefon i portfel). Może do mnie to dobro nie wraca...? Albo wraca w jakiejś mniej oczywistej formie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróci:)) wczoraj telefon został zagubiony w samym centrum tuż przy złotych trasach :))

      Usuń
  2. To najlepszy przykład na to, że karma istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś oddałam portfel i telefon w supermarkecie :) Pan tak był zaskoczony, że nawet nie podziękował i odszedł. Zrobiliśmy zakupy i gdy wychodziliśmy ze sklepu jegomość stał i czekał z bombonierką na nas:) Kiedy zaczął nam dziękować wiele ludzi biło mi brawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszym szoku reakcja właściwa:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego zawsze traktuje ludzi, tak jak sama bym chciała być traktowana;)

      Usuń
  5. Też wierzę w powracające dobro :)) Tobie jednak życzę nie gubienia już telefonu, bo mimo wszystko stres się odbija człowiekowi na zdrowiu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że za bardzo się ńie zestresowałam:)) i mam nadzieje, że życzeńie się spełni:d

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja to najbardziej lubię miny i reakcje ludzi w takich momentach. Z jednej strony radość, z drugiej - niedowierzanie, bo 'miał okazję i nie zabrał, oddał...?!?!' :)
      Ja ostatnio miałam taką sytuację:
      Po wizycie w warszawskim Zoo, zapakowaliśmy się do auta i akurat ruszyliśmy, gdy zapinając pasy spojrzalam przed siebie i zobaczyłam idącà parę. Akurat w tym momencie koleś wyciągał z etui (albo czegoß na dokumenty) telefon i wyleciała mu karta. Nie zaiważył tego, więc przytrzymaliśmy się i powiedziałam, że coś mu wypadło. Zaskoczony był totalnie. A zgubił kartę bankowà! ;)

      Usuń
    2. Brawo, brawo za takie piękne zachowańie:)) Proszę jak dużo uczynnych ludzi wokół mnie:)))

      Usuń
  7. Ja ostatnio też zgubiłam telefon w urzędzie miasta i nawet nie wiedziałam gdzie, przepłakałam cały dzień...były tam pierwsze zdjęcia małej ze szpitala itp. mój dzwonił..niestety wyłączony, więc pomyślałam, że już po telefonie. Jakie było moje zdziwienie jak za kilka dni zadzwoniła moja mama i powiedziała, że telefon się znalazł. Dlaczego tak późno ta Pani mi go oddała ? Ponieważ suszyła kartę sim, bo tel wpadł mi do toalety :D ale tak to jest jak się trzyma w tylnej kieszeni.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.mila-89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie historie, moja wiara w ludzi rośnie, jak na drożdżach :))

      Usuń
  8. Są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie :) Fajnie na takich natrafiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać jest ich całkiem sporo:)) ja życzę trafienia na właśnie takich dobrych i bezinteresownych:)

      Usuń
  9. Z tym prezentem nie było tak łatwo,pani nic nie chciała wziąć.Jednak przekonałam ,że to drobiazg ,a my się lepiej czujemy jak może my podziękować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory) na prace czekamy jeszcze 2 dni... W drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków - zgłoszenia przyjmujemy jeszcze tylko dziś do północy... Trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę - tutaj jest jeszcze sporo czasu :)

    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)