Muzeum Wojska Polskiego

 Czasami nasz "weekend" przypada na tygodniu. Nasz rytm tygodniowy wyznacza grafik Tatka, więc czasami sobota bywa czwartkiem, a piątek niedzielą :) W taką właśnie czwartkową sobotę Tatko zerwał się skoro świt z genialnym pomysłem w głowie.

T: Synek, chcesz zobaczyć samoloty?
G: Tak, tak! Będziemy latać?
M: Że co? Gdzie ty go wieziesz?
(Rześko jakby była 9, a nie 6 nad ranem)
T: Dziewczyny wstawajcie jedziemy razem!
M: Oszalałeś? Ja idę spać! - spać oczywiście już nie poszłam, ale do wyjścia to ja się zupełnie nie nadawałam.

Gabin w tempie błyskawicy się wyszykował i ruszyli w świat.

Gdzie mogli oglądać samoloty?
Góraszka - nie, za daleko... lotnisko to atrakcja, ale nie w stylu Taty.
No więc co wymyślił Tatko?

No właśnie to!



Muzeum jest czynne od 9, niestety nikt nie napisał, że to tylko plac. Zwiedzać wewnątrz budynku można od południa. Czy to ma znaczenie dla małego człowieka? Kompletnie nie, najważniejszy jest skansen i jego skarby. Gabinowski był zachwycony maszynami latającymi, natomiast czołgi nie zrobiły na nim wrażenia.











Wejście na plac jest darmowe, bilet dla zwiedzających zabytki znajdujące się w budynku to 12 zł, czyli standard muzealny. Można również wybrać sobie jeden obiekt do zwiedzania, za całe 2 złote. No chyba, że wybieracie się w niedzielę - wtedy zwiedzamy za darmochę, ale tłumie. Z dziećmi nie polecam niedzielnych wojaży, bo one najczęściej tłumów nie akceptują.

Idealne miejsce na męską wyprawę! Moi panowie wrócili wniebowzięci. Gabin wzbogacił słownik o nowe słówko "Amfibia" - haha, jakie mam mądre dziecko. Nawet Matka nie wiedziała, co to znaczy :)

W sklepiku można się zaopatrzyć się w mini pojazdy rodem z prawdziwego wojska.




Tymczasem my się urlopujemy, a Wam polecamy liznąć kultury i wybrać się do MWP.

Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. buziak od ciotki dla Gabka:):*
    fajna ta małpka na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniała wycieczka dla tych małych i dużych chłopców :)
    a Wy dziewczyny co robiłyście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedna leżała na plecach i wcinała stopy, a druga biegała z odkurzaczem i ścierką od kurzów po mieszkaniu:)

      Usuń
  3. Nasz Młody uwielbia czołgi, rakiety i ostatnio obowiązkowo je zwiedzalismy zamiast popołudnia na plaży ....
    Chyba tylko mamusia czyli ja nie była pełna entuzjazmu ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też średnio podniecają wojskowe sprawy, więc zdecydowanie wolę plażowanie:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)