Szczęśliwa 7 :)

Nelka dziś wkroczyła do grona 7 - mio miesięczniaków :) Rodzice cieszą się wielce, bo nasz mały bobas to już cudowna, mała i kumata panienka. Bardzo aktywnie uczestniczy w życiu rodzinnym. Jesteśmy w
niej zakochani bez pamięci, zresztą wszyscy oszaleli na punkcie Neli :) Jedyną osobą, która nie pieje z zachwytu nad młodą to Gabryś. On najzwyczajniej nie ma na to czasu, musi chłopak uciekać ze swoimi resorakami :) Siostra ściga go niczym prawdziwy tropiciel.





Co się u nas wydarzyło w ciągu ostatniego miesiąca:
- waga 7400, wzrost 73 cm;
- pieluchy rozmiar 3;                                                                                
- nie cierpi, kiedy się ją karmi, więc je samodzielnie brudząc przy tym niesłychanie;
- uwielbia książki, jak tylko kładziemy ją na macie zasuwa do swojej biblioteczki;
- śpiewu mamy może słuchać non-stop;
- gust muzyczny ewaluował i teraz słuchamy Zet kids, Adel, Arletha Franklin nadal na topie - codziennie przynajmniej raz włączamy "naszą" listę przebojów;
- stawia niepewnie pierwsze raczki, choć zdecydowanie woli czołgać się;
- mówi "MAMA" i "NIE", nie wiedzieć czemu udaje jej się czasami coś powtórzyć, ale tylko i wyłącznie po Gabin, resztę olewa - mam na myśli oczywiście poszczególne sylaby, takie jak: lalalala, babababa, muuu;
- jest straszliwą śmieszką, pierwsze co robi po otwarciu oczy to uśmiecha się szeroko;
- chichra się jak szalona, kiedy Mama udaje świnkę, naśladujemy jazdę autem albo idziemy się kąpać. Tatko doprowadza ją do śmiechu swoim zarostem, a Gabin wszystkim;
- bardzo nie lubi się ubierać, buty zdejmuje namiętnie;
- zapinanie w pasy w wózku to kara najgorsza ze wszystkich, uwierzcie mi, że wtedy moją słodką kruszynę słychać na drugim osiedlu;
- je dwa inne posiłki niż pierś, choć prawdę podziawszy to trochę liźnie kaszki, trochę obiadu, a mleczko i tak musi być choć na chwileczkę;
- zaliczyła pierwsze bujanie w "dorosłej" huśtawce, Gabinek oczywiście musiał bujać :)
- rytm dnia mamy już ustalony;
- nadal przesypia nocki :)




Chyba nie muszę wspominać o tym, że kochamy ją tak mocno, że nie jestem w stanie tego opisać. Jest naszym ukochanym małym szkrabem. Nigdy nie zastanawiałam się czy będę w stanie pokochać drugie dziecko tak samo mocno jak pierwsze. Dla mnie to było oczywiste, i co? Pomyliłam się! Odkąd pojawiła się Nelka odkryłam w sobie nowe pokłady miłości i (uwaga będzie cukier - lukier) kocham ich obydwoje jeszcze mocnej niż kiedykolwiek wcześniej!


Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. Buziaki od ciotki dla pannicy:):*
    Eh ta matczyna miłość...to dopiero zjawisko;)
    Podobni są z Gabkiem do siebie...w tym wieku of kors;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa obecnie znowu wyglądają, jak swoje klony:)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Nelki i rodziców!
    Pozdrawiamy ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Duża już panienka z Nelki :)
    Buziaki od wirtualnej ciotki!

    OdpowiedzUsuń
  4. 7 miesięcy hmm to już prawdziwa Dama !!! Nelcia wszystkiego najsłodszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego na ten siódmy miesiąc i z okazji dzisiejszych imienin :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie ślemy imieninowe życzenia:)

      Usuń
  6. Neluniu wszystkiego co najlepsze dla Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak tu nie kochać takich słodkosci!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)