3, 2, 1... kamera, akcja, gramy!

Jak  tylko je zobaczyłam skojarzyło mi się z krzesełkiem "Pana reżysera". Męska część widzi w nim krzesełko idealne na ryby. Tak naprawdę każda ze stron ma trochę racji. Fem to nie tylko krzesełko do karmienia, wręcz przeciwnie jest stworzone dla celów wyższych :)

 Jedziemy do babci Wonki. Punkt pierwszy naszego pobytu to pyszne śniadanko i kawa xxl dla mnie :) Nareszcie siedzimy wszyscy razem przy stole. Ja w spokoju mogę wypić kawę, a nie odstawiać ją coraz dalej od rączek ciekawskiej Nelki i tym samym moich kubków smakowych. Tym samym uchylam rąbka tajemnicy mojego zamiłowania do zimnej kawy - wyrządza zdecydowanie mniej szkód, kiedy się rozlewa. Choć mój laptop jest zapewne innego zdania :) Dzięki Fem mama pije ciepłą kawę, dzieciole z Babcią się stołują i wszyscy zadowoleni:





A po śniadanku pora na kino - środowe dzionki to nasz czas na uzupełnianie braków kinowych :) Multikino dobrze się przygotowało na przyjęcie małych i większych dzieci. Dla bobasów są przewijaki i pieluchy - szkoda tylko, że nie w rozmiarze 2! Dla tych większych całkiem sporo zabawek - ale żeby nie było tak kolorowo na niektóre już czeka mniejsze w zabawkowym niebie :) Klocki w części połamane na pewno powinny zostać szybko do niego wysłane.
 Gabin upodobał sobie dwie wielkie dmuchane wieloryby i biega z nimi jak szalony. Nela jest skupiona na swoim osobistym bufecie oraz zawieraniu znajomości. Dzieci co chwilę ją zaczepiają, a ona szczerzy te swoje dziąsełka. Towarzyska z niej istota :)
 Czy oglądnie filmu i wyniesienie czegokolwiek z niego jest możliwe z dwójką dzieci przy boku? Zdziwię większość z Was, bo moja odpowiedź brzmi tak! Dzieciole mają swoje kinowe towarzystw,o więc zawsze siadamy na dole. Mnie już nawet szyja nie boli, a dzieci się bawią.
 A ja polecam wczorajszy piękny film, o tym co w życiu najważniejsze :)


Lecimy ponownie do babci, a jako że był film to czas na zabawę w reżysera. Gabin początkowo się umiejscowił w krzesełku jednak Nela póki co średnio spisuje się jako aktorka :) Nastąpiła szybka zamian miejsc, Nelka otrzymała różowego pomocnika i akcja!




- Mamo cofniem się w czasie?
- Do kiedy kochanie?
- Do zimy, bo już pora na śnieg i saneczki!

Zamykamy oczy i się cofamy. Na ten czas musimy wejść do szafy. Dobrze, że Babcia ma ją sporych rozmiarów :)

- Mamo, siuuuuu - zjeżdża po poduszce z kanapy - te cofanie to fajny film :)
- Zjeżdżaj Synu, bo zaraz koniec naszej "zimy",
- Siuuuup, Nela stop przerwij film!

Był reżyser, było krzesełko i co najważniejsze była zima. Coś czuję, że w film będziemy się często bawić.
Akcja stop!


Sponsorem naszego filmu był Zabawkowicz oraz KME.

Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. już polubiłam, a może inaczej przywykłam:P

      Usuń
  2. Fajnie opisane :)
    Muszę w końcu zobaczyć ten film bo wszyscy go chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać Neli pasuje krzesełko reżyserskie, więc może nam sława rośnie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. już nie pamiętam jak smakuje ciepła kawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia jeszcze jakieś 5 lat a sobie przypomnimy:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)