Apsik, kolorów moc i Robimisie

Śmiało mogę powiedzieć, że zapas chusteczek zużyty przez ostatni tydzień w naszym domu chyba wyniósł tyle, że śmiało może konkurować z całym rokiem. Dodam, że są wszędzie :( Nela bidula nie może sobie poradzić - źle kiedy mama nos czyści, źle kiedy jest zatkany, a już najgorsza opcja z możliwych to podawanie leków. Wtedy mój słodki bobas zamienia się w walecznego lwa.



Sama w domu z dziećmi zaczynam wariować. Zmęczenie chorobą i tęsknota za długimi spacerami to mieszanka wybuchowa. Chwile wspólnego płaczu i wiszenia na moim ramieniu to norma...w gratisie od losu sama otrzymałam trylion zarazków, więc poziom chęci do zrobienia czegokolwiek wynosi -100. Gabin sprawy wziął swoje ręce i dobrał się do naszego kolorowego pudełka:

 
Gazety rozłożyłam i do dzieła. Chyba kolory podziałały na mnie jak spora dawka witaminy C :) Ukryte pokłady energii nagle się ujawniły i bawiliśmy się na całego. Nawet Nelka cudnie spędzała czas wcinając gazetę :)
Przyznaję się, że moje ulubione zabawy z dzieciakami to właśnie te plastyczne. Olewam ślady farby na spodniach, buzię jak u Indianina oraz panele w ciapki.



Pytanie skąd te cuda? Biedronka kochani! Wpadłam w biedronkowe love po uszy, z wypiekami na twarzy sprawdzam w poniedziałek ich nowe propozycję na przyszły tydzień. U nas sprawa wygląda tak, że w poniedziałek w ciągu pierwszych 15 minut rozchodzą się rarytasy :) Jako, że nie jestem w stanie się zorganizować na taką godzinę zazwyczaj buszuje w sklepie po drugiej stronie naszego osiedla, gdzie emeryci są średnio zainteresowani farbkami dla dzieci, Babcie również mnie wspierają w plastycznych cudach, więc zestawy mam podwójne. Babcia I. też wiec co w Biedronce piszczy :)


 Świetna jakość, cena więcej niż fajna patrząc na prawie identyczne produkty innych firm. Uwierzcie mi, że do Biedronki naprawdę warto się wybrać. Farbki już niedostępne, ale oni często powtarzają cudeńka, więc śledźcie promocje!


Tymczasem Nelka oprócz zjadania gazet postanowiła zgłębić tajniki Robimisów. Od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu owej lektury. Gabin jednak za duży - jak się okazało nie do końca, a Nelka za mała.
   Nadszedł odpowiedni czas, bibliotekę uzupełniliśmy i Robimisie nareszcie są u nas :) Przejrzałam książkę i się rozczarowałam. Tyle pozytywów słyszałam o tym dziele, masę pięknych recenzji, boskich zdjęć. Achom i ochom końca nie było. Może miałam zbyt wygórowane oczekiwania? Takie jest moje zdanie, a co myślą moje dzieci?




Oni są zachwyceni :) To chyba jedna z tych książek, gdzie mam nie kumam "fajności". Dziecięcym okiem dostrzeżone cuda spowodowały, że Gabin "czyta" Nelce. Ja byłam w szoku, ponieważ młody raczej się nie lubi bawić z siostrą, a co dopiero inicjować wspólne czytanie. Pięknie opowiadał co robi miś na obrazku. Chyba powinnam opowiedzieć niedźwiedź, bo jak Gabryś stwierdził misie są malutkie, a Niedźwiedzie są duże jak Tata i już pracują.



    Mama nie została powalona książką, ale dzieciole polecają :)

Udostępnij:

Komentarze

18 komentarze:

  1. :) Jeśli chodzi o Bleblonkę, to dwa tygodnie temu przerabialiśmy te same farby;) U nas juz leżały na przecenie i Wierz mi - do dziś tam leżą:D
    Mam fajnistą Bleblonkę, gdzie ludzie główne chleb kupują:) Okleiłam Chłopakom pokój trójwymiarowymi naklejkami z przeceny - za zetę:D:D to dopiero, co ? jakby u Was czegoś brakowało, zapraszam do Gniezna;) u na jest zawsze za duzo..WSZYSTKIEGO.. oprócz chleba hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie ja protestuję:P Szkoda, że do Gniezna mam tak daleko:)

      Usuń
  2. Przede wszystkim Alu dużo zdrowka dla Was wszystkich, nie dajcie się za mocno chorobie, trzymajcie razem - jak to mówią w kupie siła !

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama przekonałam się już kilka razy, że to co podoba się mnie, nie podoba się dzieciakom i odwrotnie :P
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w temacie książek jestem w stanie to przeżyć, ale mam nadzieję że nie będę stała przed dylematem strasznych lalek dla Neli i Gabina...Monstery H. sprawiają, że mam dreszcze:P

      Usuń
  4. zdrowia!
    i więcej biedronkowych promocji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo słonka i zdrówka dla Was! :)
    A mnie misie strasznie zauroczyły... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina to na pewno dogadałabyś się z Gabim w temacie książkowym:)

      Usuń
  6. Szybciutkiego powrotu do zdrowia Wam życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedronka oraz Lidl i dzień kiedy zaczyna obowiązywać nowa oferta i wyścig ze starszymi osobami;) Najważniejsze, że "oszukałaś system";) Ja już nie mogę doczekać się farb, plasteliny...ale będzie zabawa! Chyba większa dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie niebawem się pojawią, my czekamy na ciastolinę:)

      Usuń
  8. O kurcze, cuda macie z tej Biedronki! Muszę zrobić nalot na jakąś krakowską:-) Duuużo zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz dla dzieci średnia oferta, ale warto śledzić:)

      Usuń
  9. Mnie się również ta książeczka podoba, chociaż tylko Twoje zdjęcia widziałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może ja mam jakiś odmienny gust książeczkowy:P

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)