Kolonia wita klub zabawkowicza

Uwielbiam te spotkania i zawsze niecierpliwie odliczam do nich czas. Powodem numer jeden jest zdecydowanie towarzystwo - Mamy pozytywnie zakręcone. Kobiety, które mnie inspirują zza ekranu mojego laptopa. Tym razem nawet miałam okazję ujrzeć dzieła niektórych z nich i uwierzcie mi, że było na czym oko zawiesić :)

Ale od początku. 8.20 Dworzec Centralny i spotkanie z szaloną Aneczką. Od pierwszego spotkania wiedziałam, że nadajemy na tych samych falach i co się spotkamy to nie możemy przestać gadać :) Na spotkanie po drodze porwałyśmy Żanetę i naszą strzałą pojechaliśmy na spotkanie.

Wejście i tłum rozgadanych mam. Oj lubię to, lubię!






Pierwsze miały miejsce warsztaty z projektowania wnętrz. Odlot i strasznie żałuję, że mam dwie lewe ręce choć chęci ogromne :) Bawiłam się przednio, choć zdecydowanie za szybko mi minął czas. Mój moodboard nie był najlepszy, ale za to Gabinowi się strasznie spodobał - rysunek od mamusi sobie schował i mizia paluchem kawałki tapety :)

Po raz kolejny miałam okazję dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy od Pawła Zawitkowskiego :) Dobre rady dotyczące obuwia zawsze w cenie. Wydawało mi się, że większość rzeczy wiem. W końcu przerabiałam ten temat przy Gabrysiu - jednak nie wszystko :) Jak przywędruje teraz do sklepu z obuwie to chyba buty powyginam w każda stronę. Jednak dobre obuwie to podstawa, a jak już wiedzę posiadłam to będę ją wykorzystywać. O butach będzie niebawem.

Po domek możecie wstąpić do Kasi:)

Kolejnym bardzo interesującym dla mnie punktem spotkania były warsztaty fotograficzne :) Pstrykam zdjęcia namiętnie, więc wiedza z tego zakresu jest dla mnie nieoceniona. Grzegorz cierpliwie tłumaczył, opowiedział nam co robić aby zdjęcia miały ten magiczny czar... tak czarował, że aż mój mąż postawił dobrze poznać nasz aparat po bagatela 4 latach użytkowania :)



Była mowa o zabawkach :) Jednak skupię się na tych, które spowodowały spadek mojej szczęki na podłogę!
Widzieliście kiedyś zeszyt, który nagle ozywa? Ha, ja już tak :) Za pomocą specjalnej aplikacji w telefonie po przyłożeniu do obrazka na ekranie widzimy, że lew nagle ryczy, delfin pływa a ptak leci. Pełen odlot! Mój numer dwa to akwarium przeznaczone do hodowli smoka. Kredki, kredeczki i inne cuda do tworzenia... uwielbiam :) Hitem jednak okazały się mazaki do dmuchania, o których niebawem więcej :)



Było kolorowo, pysznie i inspirująco! Już nie mogę się doczekać następnego spotkania :)

Udostępnij:

Komentarze

16 komentarze:

  1. Dziękujemy za możliwość przymiarki bucików :) Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania i liczę, że będziemy miały więcej czasu by pogadać niż tym razem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że do pogadania ja jestem zawsze chętna:P

      Usuń
  2. Ala dziękuję za zgarnięcie, sierota ze mnie, chyba wcześniej tego nie zrobiłam! :(
    Było super, a Ty z pewnością wspoltworzylas ten klimat :) przy Tobie zawsze ma sie dobry nastrój :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba zrobiłaś ,tyle się działo że nie pamiętam :)))
      :***

      Usuń
  3. Strasznie żałuję, że nam się nie udało tym razem dotrzeć... :( Zazdroszczę tego spotkania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem kolejne i liczę na Waszą obecność:)

      Usuń
  4. Super było...chociaż głowa mnie bola strasznie..ale co tam...:P
    A Ty jesteś super pozytywnie zakręconą mamą...masz to coś czego mnie brakuje:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany chyba się zaczerwieniłam :))Ja zazdroszczę twojego talentu...cuda tworzysz:))

      Usuń
  5. Warto było pokonać tyle kilometrów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Wam fajnie z tymi spotkaniami!

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, że spotkanie się udało.
    zazdroszczę strasznie tych spotkań z takimi cudownymi mamami:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)